Poland

Pożegnanie przyjaciela. Wspominanie Krzysztofa Śliwińskiego

Krzysztof Œliwiñski

Archiwum prywatne

Pozna³em Go gdzieœ w grudniu 1970 r. Przyjecha³ do Polski Bu³at Okud¿awa. Razem z Teres¹ Bogucka i Lila Wosiek poszliœmy do Wiktora Woroszylskiego, który zaprosi³ Bu³ata. Tam po raz pierwszy us³yszeliœmy Zwi¹zek Przyjacielski i Modlitwê dwie z najs³ynniejszych pieœni Okud¿awy. I te pieœni sta³y siê jakby symboliczne dla naszej znajomoœci.

Krzysztof mieszka³ w starej piêknej kamienicy na Litewskiej, tu¿ obok teatru Syrena. Razem z matk¹ i siostr¹ w mieszkaniu, jakby przeniesionym z przedwojnia, pe³nym starych mebli i oczywiœcie ksi¹¿ek. By³ bowiem Krzysztof po¿eraczem ksi¹¿ek, które czyta³ tak¿e po angielsku i francusku, rzadziej po rosyjsku. Z zawodu by³ biologiem, zrobi³ doktorat, lecz nie biologia by³a jego prawdziw¹ pasj¹. Obok ksi¹¿ek by³a to ciekawoœæ ludzi i teologia, a raczej wiara pojmowana jako racjonalne poszukiwanie absolutu i Boga.

W roku 1971, w mieszkaniu Krzysztofa, odbywa³y siê spotkania. Z jednej strony ludzie warszawskiego KiK-u - Tadeusz Mazowiecki, Andrzej Wielowieyski, Stefan Bakinowski, Bogdan Cywiñski. Z drugiej my, marcowi komandosi - Barbara Toruñczyk, Adam Michnik, a póŸniej, po wyjœciu z wiêzienia, Jacek Kuroñ i Karol Modzelewski. I jakby ³¹cz¹ca te dwie grupy Teresa Bogucka. Wprowadzenie do rozmów by³o zarezerwowane dla Krzysztofa. I toczyliœmy dyskusje do póŸnej nocy, odkrywaj¹c wspólnotê myœlenia i wartoœci. Echa tych rozmów mo¿na znaleŸæ w tekœcie Jacka Kuronia „Chrzeœcijanin bez Boga”, czy ksi¹¿ce Adama Michnika „Koœció³, lewica, dialog”.

By³ Krzysztof nieformalnym przywódc¹ KIK-owskiej m³odzie¿y, zgrupowanej w Sekcji Kultury. I jakby w odpowiedzi na nienawistn¹, marcow¹ propagandê, m³odzi katolicy z inicjatywy Krzysztofa zaczêli porz¹dkowaæ warszawski cmentarz ¿ydowski. Wiêkszoœæ z nich zaanga¿owa³a siê nieco póŸniej w akcje pomocy robotnikom, przeœladowanym po czerwcu 1976 r., by staæ siê wa¿nym œrodowiskiem Komitetu Obrony Robotników.

Swoje przemyœlenia podsumowa³ Krzysztof w eseju „Dzieñ ma 12 godzin”. Wyda³ go w „Verum”, co wzbudzi³o pewien niepokój w krêgach Klubu Inteligencji Katolickiej. Wydawc¹ Verum by³ bowiem Andrzej Micewski, który od czasów Marca 1968 r. pozostawa³ w istotnym sporze ideowym z klubem. Spór by³ pog³êbiony przez fakt, ¿e za³o¿ona przez politycznego sojusznika Micewskiego, pos³a Janusza Zab³ockiego „Libella” spowodowa³a znaczne zmniejszenie funduszy KIK-owskich.

Jednak Krzysztof zastosowa³ podstêp. Jego tekst, który czy to w „Wiêzi”, czy w „Znaku”, nie ocala³by pod bacznym okiem cenzora, w wydawnictwie mocno kolaboruj¹cym z w³adz¹, przeszed³ swobodnie.

Œliwiñski wychodzi tam od kategorii buntu i dowodzi – pos³uguj¹c siê Ewangeli¹ – ¿e bunt przeciwko niesprawiedliwoœci jest obowi¹zkiem chrzeœcijanina. Odrzucaj¹c jednak polityczny katolicyzm, koñczy s³owami:

„Zniewalaj¹ce, uciskaj¹ce struktury spo³eczne ograniczaj¹c cz³owieka godz¹ w Boga. Wszelkie nadu¿ycia posiadania lub nadu¿ycia w³adzy musz¹ byæ rozpoznawane i odrzucane. Warunkiem wolnoœci jest tak¿e eliminowanie wszelkiej w³adzy nad umys³ami (…). Bez uporczywej walki o wyzwolenie cz³owiek nie odnajdzie swojej wolnoœci. Ale poza dziedzin¹ dzia³alnoœci politycznej jest tak¿e prawdziwe ¿ycie ludzkie, cz³owiek, który potrzebuje wyzwolenie od nienawiœci i lêku, od grzechu i od œmierci” .

S¹ w wywodach Krzysztofa echa naszych nocnych dyskusji. I jest to jakby jeden z ideowych manifestów, które póŸniej tworzy³y Komitet Obrony Robotników. Sam Krzysztof przy powstawaniu KOR-u by³ ju¿ na wyk³adach w Nigerii. Jakby niepogodzony ze sob¹, ucieka³ od w³asnych demonów. Wróci³ tu¿ przed Sierpniem 80’ i odegra³ istotn¹ rolê w warszawskiej „Solidarnoœci”. Ale jego najwa¿niejszym dzia³aniem by³o w³aœnie uporczywe ³¹czenie naszych œrodowisk. I to mu siê uda³o.Cz³owiek, którego roli nie sposób przeceniæ.

W wolnej Polsce by³ ambasadorem w Maroku i Po³udniowej Afryce, specjalnym doradc¹ ministra spraw zagranicznych w sprawie ¿ydowskiej diaspory.

Ostatnie lata cierpia³ przykuty chorob¹ do inwalidzkiego wózka. ¯egnaj Krzysztofie, z nadziej¹ zobaczenia.

Football news:

Werner on Chelsea: The period when I didn't score was the worst of my career
Ole Gunnar Solskjaer: You're in the wrong place if you're at Manchester United and you like to lose. I may be the worst loser in the club
Ko vid-masks of the Leopard are recognized as the best in Spain. Efficiency - 94%
Klopp admitted that he considered the option of Trent and Robertson in the center of the Liverpool defense
Inzaghi on 0:2 with Bologna: Lazio should react differently to a missed goal after an unforced penalty
Tuchel admitted that PSG tried to sign Bruno: they fought hard to get him
Ex-referee Andujar Oliver: Messi did not deserve a second yellow for fighting Kunde. The first one was already excessive