Poland

Kres dyskursu prawniczego w Sądzie Najwyższym? [OPINIA]

Jednym z fundamentów postępowania sądowego, a także szerzej, uczciwego i racjonalnego postępowania przy rozstrzyganiu sporów, jest licząca dwa tysiące lat zasada audiatur et altera pars (niech będzie wysłuchana i druga strona).

Pozostało jeszcze 70% treści

Jej sens jest prosty do odczytania i nie wymaga z pewnością odbycia studiów prawniczych, wystarczy odwołanie do najprostszej intuicji moralnej. Jeśli chcemy postąpić właściwie, wydając ocenę, powinniśmy rozważyć argumenty stron występujących w sprawie, sporze, dyskusji, wymianie poglądów… Jak bowiem podkreślał Marek Krassus, prius quam exaudias, ne iudices (zanim nie wysłuchasz, nie sądź).

Eliminacja słuszności, celem wygrana

Znaczenie rzeczonej zasady w procesie stosowania prawa jest trudne do przecenienia. Od starożytności konieczność wysłuchania argumentów drugiej strony łączona była z zasadą słuszności, na której opierać się powinno prawo (wszak prawo to sztuka stosowania tego, co dobre i słuszne). Podkreślano więc, że inaudita causa quemquam damnari aequitatis ratio non patitur (poczucie słuszności nie pozwala na skazanie kogokolwiek bez wysłuchania jego sprawy), gdyż oczywistym wydawało się, że reum non audiri, latrocinium est, non iudicium (nie wysłuchać oskarżonego to bezprawie, a nie sąd).

Odrzucenie powyższej zasady nieuchronnie spycha dyskurs prawniczy w ramiona arbitralności. Rezygnacja z uwzględnienia argumentacji jednej ze stron dyskursu prowadzi do eliminacji słuszności – celem dyskursu staje się bowiem nie tyle ustalenie słusznego rozwiązania, czy mówiąc wprost, stwierdzenie, kto ma rację w sporze, ile po prostu wygrana. Eliminacja słuszności z centrum dyskursu, unieważnia zaś dyskurs prawniczy jako taki. Wszak celem sądowego stosowania prawa nie jest zwycięstwo w sporze, czyli forma utylitarnie pojmowanej skuteczności, lecz właśnie słuszność – rozstrzygnięcie musi odpowiadać określonym zasadom i być sprawiedliwe.

Jakie to zasady? Nade wszystko formalne. Swego czasu prof. Jerzy Stelmach, kreśląc słynny „Kodeks argumentacyjny dla prawników”, podkreślił, że argumentacja powinna być prowadzona z poszanowaniem zasad wolności i równości. Rozwijając tę myśl, sformułował następujących osiem reguł:

1. Dyskurs powinien być dostępny dla każdego, kto posiada „minimum kompetencji”, dostateczną wiedzę o przedmiocie dyskursu;

2. Każdy z uczestników dyskursu powinien posiadać te same przywileje i podlegać tym samym ograniczeniom;