Poland

Zgubne skutki głaskania prezesa

Rzecz o polityce

Daniel Obajtek

Bogus³aw Chrabota: Daniel Obajtek porachuje sobie wrogów i przyjació³. Mo¿e rozpozna zamachowca

Fotorzepa/ Piotr Guzik

Daniel Obajtek zosta³ mocno trafiony, na razie milczy, ale ju¿ wkrótce zacznie budowaæ strategiê przetrwania

Daniel Obajtek, do niedawna beniaminek w³adzy – ma k³opot. Powa¿ny k³opot wizerunkowy. Nie tylko zreszt¹ on, ale ca³a macierzysta formacja prezesa. Bo – choæ to ju¿ od dawna nieprawda – fundamenty PiS budowano na wizerunku formacji ideowej, walcz¹cej z korupcj¹, nepotyzmem, uk³adami. „Republika kolesiów" – to by³ obraz poprzedników. Zarówno kadr zwi¹zanych z PO, jak i – przede wszystkim z jej koalicjantem – Polskim Stronnictwem Ludowym, które mia³o obyczaj obsadzaæ urzêdy cz³onkami rodzin dzia³aczy, a¿ do czwartego pokolenia. PiS zapowiedzia³o wojnê z tak¹ Polsk¹ i mimo i¿ po stokroæ tej zapowiedzi siê sprzeniewierzy³o, do dziœ wyborcy partii prezesa Kaczyñskiego w jakiœ magiczny sposób wierz¹ w tamte has³a. I w³aœnie do rozmontowywania tej wiary przyczynia siê przypadek jednego z ulubieñców prezesa.

Beniaminek

Ostatnie publikacje GW spowodowa³y, ¿e niezwyk³a aureola, któr¹ hodowano wokó³ g³owy prezesa Orlenu, prys³a nagle jak mydlana bañka. Okazuje siê oto, ¿e Obajtek to nie ca³kiem super mened¿er, spec od rzeczy niemo¿liwych (Daniel „wszystko mo¿e"), ale cz³owiek, nad którym wisi cieñ jakichœ spraw karnych sprzed lat. Za³atwia pracê krewnym i znajomym nie gorzej ni¿ przed laty dzia³acze PSL. Na dodatek nadu¿ywa wulgaryzmów i – co najgorsze – toczy brzydkie potyczki ze swoj¹ najbli¿sz¹ rodzin¹. S³yszê ju¿ argumenty jego obroñców; rodziny siê nie wybiera, za przeklinanie trzeba winiæ dr. Tureta, albo lokalne (pcimskie) obyczaje, a w sprawy karne usi³owano go wrobiæ.

Dowiedz siê wiêcej: Pose³ Porozumienia: Domagamy siê wyjaœnieñ ws. Daniela Obajtka

Wszystko mo¿liwe, tyle ¿e nie pracuj¹ tu kolejne naci¹gane ekskuzy, ale koniunkcja kilku nieprzyjemnych spraw, które powoduj¹, ¿e m³odzieñczy czar Daniela Obajtka zosta³ powa¿nie nadgryziony przez wypuszczonego przez przyjació³, lub wrogów, rekina. Dlaczego go wypuszczono?

I kto go wypuœci³?

Sprawy s¹ doœæ tajemnicze, ale pospekulowaæ mo¿na. Najpierw dlaczego. Tu pierwsza i najwa¿niejsza hipoteza broni siê sama. Zbyt wysoko wyskoczy³ w rankingach w³adzy, by mu to wybaczono. W partiach wodzowskich (a tak¹ parti¹ jest PiS) zasada jest taka, ¿e na czubku tortu jak wisienka s³odko b³yszczy lider, a wszyscy poni¿ej maj¹ pozostaæ... poni¿ej. Zasada jest tak silna, ¿e nawet wbrew woli lidera pojawi¹ siê towarzysze, którzy wêdruj¹cego w górê cz³owieka nizin spychaj¹ w dó³. W partii wodzowskiej hierarchia jest rzecz¹ œwiêt¹ i kszta³tuje siê przez dekady. Jest wódz – „wisienka", jego kr¹g najbli¿szy – grupa sprawdzonych towarzyszy, kr¹g trzeci, towarzystwo mniej sprawdzonych, ale jednak d³ugoletnich akolitów, kr¹g czwarty, pi¹ty itp. itd. Nag³y awans, nawet jeœli chce go lider, nie jest ³atwy, a przy tym œmiertelnie niebezpieczny. Trwo¿y siê najpierw – ¿e straci wp³ywy – kr¹g pierwszy. Burzy siê drugi. Wkurza trzeci. Bulwersuje czwarty. „To po to ³ykamy to »g« przez tyle lat, by nagle pojawi³ siê jak królik z kapelusza nowy ulubieniec?" – pytaj¹ po k¹tach doœwiadczeni dzia³acze.

Atakujemy

Wiêc dawaj go, nagraniem, donosem, pomówieniem, strza³em w ty³ g³owy, czym tylko siê da. Hierarchia dziobania jest œwiêta. Kto tego nie rozumie, dostaje bêcki. To przypadek Daniela Obajtka. Jak go wykoñczono? Najpierw dopieszczono. Rozdmuchano s³awê. Zas³ugi. Rozœwietlono aureolê wokó³ jego g³owy. A potem wskazano œcie¿kê. Wrobiono w premierostwo „in spe". Biedny Daniel Obajtek ani tego nie pragn¹³, ani siê do tego nie nadaje. Ale sprawê jego nastêpstwa po M. Morawieckim zaczêto – nieco sztucznie – nakrêcaæ. Celowali w tym przeciwnicy i dworzanie. Ci pierwsi – z³oœliwie. Ci drudzy – z czystego pochlebstwa. Micha³ Karnowski z „Sieci" przez 20 minut duka³ na Forum w Karpaczu, po przyznaniu prezesowi Orlenu tytu³u cz³owieka roku, szczegó³ow¹ biografiê Daniela Obajtka, przy której Wikipedia to wybitne osi¹gniecie literackiego stylu. Gremialnie przyznawano mu tytu³y cz³owieka roku, wolnoœci etc. Zwykle z niskich pobudek i troski o bud¿ety z Orlenu. Balon nadêto do takich rozmiarów, ¿e Obajtek faktycznie zacz¹³ wchodziæ do rankingów kandydatów na premiera. A czy ktoœ o tym myœla³ powa¿nie, czy nie, to ju¿ inna i kompletnie poboczna sprawa.

No i dochodzimy do kwestii kluczowej. Ktoœ balon musia³ w koñcu przek³uæ. Zapaliæ zielone œwiat³o. Kto? Zagro¿ony na powa¿nie premier lub ktoœ z jego otoczenia? Przeciwnicy biznesowego gigantyzmu Obajtka? £¹czenia Orlenu z Lotosem i wszystkiego z wszystkim? Niezadowoleni z przejêcia przez prezesa Orlenu tysiêcy synekur, czyli Polska Press? A mo¿e jakaœ zatroskana o partiê posêpna twarz z pierwszego czy drugiego krêgu? Nie wiadomo. Nagrania przecie¿ musia³y zostaæ dziennikarzom udostêpnione. Przej¹æ materia³, którym dysponuje prokuratura, nie jest ³atwo. Cios by³ precyzyjny. Prezes Orlenu zosta³ brutalnie trafiony i to tak, ¿e przez jakiœ czas trudno mu bêdzie z sympati¹ spojrzeæ w lustro. Na razie milczy, ale za chwilê zacznie budowaæ jak¹œ mniej lub bardziej zgrabn¹ strategiê przetrwania. I bez w¹tpienia policzy sobie na palcach obu d³oni wrogów i przyjació³. Mo¿e nawet dojdzie po nitce do k³êbka i pozna zamachowca. Albo, co bardziej prawdopodobne, nigdy tego siê nie dowie i otoczy murem nieufnoœci.

Afera i po aferze

Skutki? S³abe. Daniel Obajtek na pewno nie poda siê do dymisji. Nie pozwoli na to Kaczyñski. Gdyby pozwoli³, przyzna³by racjê dziennikarzom „GW", a to niemo¿liwe. Prezes Orlenu zrozumie jednak, ¿e pokazano mu miejsce w szeregu. Nie ma wyjœcia, musi w nim stan¹æ i zapomnieæ o radosnych podskokach, z gorzkim poczuciem, ¿e chwile wielkoœci s¹ rzadkie i trwaj¹ doœæ krótko. Bêdzie przy tym bardziej pokorny i zdyscyplinowany. I pojmie, jeœli o tym zapomnia³, ¿e karty rozdaje tylko jedna, najwa¿niejsza w partii osoba, i tylko karnoœæ oraz pokora dadz¹ mu szansê prze¿ycia. A co do atmosfery w PiS? Bêdzie taka, jak by³a. Mo¿e kilku facetów obli¿e siê z dzik¹ satysfakcj¹, ¿e wszystko toczy siê starym torem. Nihil novi sub sole. Poza jednym. Przysz³oœæ Obajtka ze s³onecznej zmieni³a siê w pokryt¹ grubymi warstwami mgie³ i chmur. Skoñczy³ siê mit cz³owieka, co „wszystko mo¿e". Premierowanie, o ile kiedyœ by³o na horyzoncie, schowa siê za chmury. Temat zniknie, nawet w najlojalniejszych mediach. Nie mo¿e skoczyæ wy¿ej kolan. Po prostu siê nie da.

Football news:

Tuchel on Super League: The Chelsea owner doesn't have to apologize to me
Barcelona is preparing a 2+1 contract for Messi. Laporta is looking for a way to sign the stars to convince Lionel of the club's competitiveness
The investment banker analyzed the typical financial mistakes of athletes. And modeled a safe accumulation plan
Guardiola on the reform of the Champions League: Everyone wants to improve quality, and UEFA strives for quantity. We need to ask them to increase the year to 400 days
Hazard has recovered from his injury and will be able to play with Betis. He has not been on the pitch for more than a month
Man City have announced the transfer of 17-year-old winger Fluminense Caiki. It was reported that he will pay 10.5 million pounds
Kudela will challenge the 10-match ban for the conflict with Kamara. Czech lawyers believe that there is no evidence of racism