Poland

Zbigniew Boniek: Nie chciałem być mądry po szkodzie

Pi³ka no¿na

Zbigniew Boniek

Zbigniew Boniek: – Wcale nie jestem przekonany, czy obecnoœæ polskiego asystenta w kadrze by³aby wskazana. Zaraz by go dziennikarze przekabacili, ¿eby mówi³, co siê tam dzieje. A sztab powinien pracowaæ w ciszy

ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Prezes PZPN Zbigniew Boniek o tym, dlaczego Paulo Sousa zosta³ trenerem reprezentacji Polski, i o swej niechêci do wypuszczania próbnych balonów.

Mówi siê, ¿e spe³niony zosta³ ostatni warunek, aby mo¿na by³o mówiæ o polskiej pi³ce jako cz³onku rodziny europejskiej. Prezes ma obywatelstwo polskie i w³oskie, mieszka w Rzymie i w Warszawie. Kapitan reprezentacji doje¿d¿a na mecze z Monachium. Selekcjoner z Czêstochowy nie pasowa³ do obrazu, wiêc zast¹pi³ go pan mieszkañcem Lizbony...

Sam pan to wymyœli³? Zgrabnie brzmi, ale jest uproszczeniem. W dodatku krzywdz¹cym. To znaczy, ¿e kiedy zatrudnia³em Jerzego Brzêczka, to mi jego miejsce zamieszkania nie przeszkadza³o, a teraz zaczê³o? Co to ma wspólnego z gr¹ reprezentacji? Paulo Sousa jest zameldowany w Lizbonie. W Warszawie bêdzie mia³ wynajêty pokój w hotelu, a i tak bêdzie kr¹¿y³, zmienia³ miejsca pobytu w zale¿noœci od potrzeb reprezentacji. Sam wie, co ma robiæ, niezale¿nie od tego, ¿e jest do naszej dyspozycji. Mo¿e siê stawiæ w Warszawie w ci¹gu kilku godzin.

Nie twierdzê, ¿e ma siedzieæ w swoim pokoju w PZPN. Raczej nie powinien. Musi poznawaæ tych, z których zbuduje reprezentacjê lub poprawi grê tej, jaka ju¿ jest.

Dlatego wybra³em w³aœnie jego. Przecie¿ mnie pomys³ zmiany selekcjonera nie przyszed³ do g³owy z dnia na dzieñ. Widzia³em, ¿e reprezentacja dochodzi do sufitu, a uwa¿am, ¿e powinna graæ lepiej. Bo skoro zawodnicy dobrze prezentuj¹ siê w swoich klubach, to powinni graæ na takim samym poziomie w reprezentacji.

Brzêczek spe³ni³ obydwa stawiane przed nim cele: awansowa³ do fina³ów mistrzostw Europy i wprowadzi³ do dru¿yny m³odych zawodników. On nie przegra³, mia³ plany dotycz¹ce eliminacji do mundialu i mistrzostw Europy. Mo¿e powinien zostaæ?

Niezale¿nie od swoich obserwacji i w¹tpliwoœci ws³uchiwa³em siê w g³osy na temat reprezentacji. Nie zaczynam dnia od lektury prasy i nie przywi¹zujê siê specjalnie do opinii dziennikarzy ani wpisów anonimowych osób w mediach spo³ecznoœciowych. Nie podejmujê decyzji pod ich wp³ywem. Mam swoje zdanie na ka¿dy temat. Ale sam widzia³em, ¿e coœ jest nie tak i potrzebna jest zmiana. Rêczê panu, ¿e najwiêkszy ból serca mia³em ja. Bo Jurka bardzo lubiê, szanujê, uwa¿am go za dobrego trenera i bardzo przyzwoitego cz³owieka. A nie mog³em podzieliæ siê swoimi w¹tpliwoœciami z nikim. Bra³em to na siebie.

Bo ¿yjemy w Polsce, gdzie topienie jednych ludzi sprawia przyjemnoœæ drugim. Móg³bym wypuœciæ próbny balon, ¿eby zorientowaæ siê, jakie s¹ nastroje. Ale od razu zaczê³aby siê wymiana hejtów. Wola³em zrobiæ

to w ciszy. W takim wypadku prezes podejmuje decyzjê jednoosobowo. Jako pi³karz odpowiada³em za to, co dzieje siê na boisku. Jako trener musia³em wybraæ najlepsz¹ taktykê. A jako prezes mam stworzyæ optymalne warunki dla osi¹gniêcia sukcesu.

Nie zachowa³ siê pan wobec Jerzego Brzêczka elegancko...

Wprost przeciwnie. Jak pan to sobie wyobra¿a? Powiedzia³bym mu: Jurek szukam kogoœ na twoje miejsce, ale nie mów nikomu, dopóki nie znajdê? Po pierwsze, to dopiero by³oby nieeleganckie. Po drugie, myœli pan, ¿e ta wiadomoœæ pozosta³aby w tajemnicy? Ja bym nie powiedzia³, Jurek te¿, ale pañscy koledzy po fachu natychmiast by to wyniuchali i dopiero zaczê³aby siê jazda trwaj¹ca kilka tygodni.

Ale w dniu, w którym poinformowa³em publicznie o odwo³aniu Jurka Brzêczka, czyli 18 stycznia. Nazwisko jego nastêpcy poda³em 21 stycznia. Widzia³ pan pewnie tylko fragment tego, co siê przez te trzy dni dzia³o. W mediach tradycyjnych, spo³ecznoœciowych i w internecie pojawia³y siê nazwiska kandydatów. Czyta³em je i œmia³em siê w duchu, bo ja nigdy bym nie odwa¿y³ siê zwolniæ selekcjonera, nie maj¹c kogoœ na jego miejsce.

Czy w tym czasie wielu ludzi próbowa³o pana namówiæ do zatrudnienia swojego faworyta?

Odebra³em jakieœ dwadzieœcia–trzydzieœci telefonów w tej sprawie z ca³ej Europy. Proponowano mi ró¿nych trenerów. Tylko nikt z Polski siê nie odezwa³.

Uwa¿am, ¿e jest w kraju czterech–piêciu trenerów, którzy mogliby prowadziæ reprezentacjê. Ale po pierwsze: jeszcze nie teraz. Po drugie: po Jurku wola³em trenera z zagranicy, który oprócz tego, ¿e jest fachowcem, nie bêdzie czyta³ polskiej prasy. ¯eby nie straci³ zapa³u i nie koncentrowa³ siê na radzeniu sobie z hejtem, zamiast normalnie pracowaæ.

Paulo Sousa by³ najlepszym kandydatem?

Uwa¿am, ¿e tak. Pamiêtajmy o jednej rzeczy. Prowadzenie reprezentacji bywa mniej op³acalne ni¿ praca w klubie. Poza kilkoma trenerami pobieraj¹cymi ze swoich federacji milionowe ga¿e wiêkszoœæ zarabia mniej, ni¿ mog³aby dostaæ w dobrym klubie. A jest takich klubów sporo. Praca z reprezentacj¹ Polski jest te¿ dla trenera ryzykiem, bo mo¿na wiêcej straciæ, ni¿ zyskaæ. Dlatego dla trenerów, których nazwiska pada³y wœród kandydatów – Maurizio Sarriego czy Massimiliano Allegriego to nie by³by ¿aden interes.

Jak to? Nowy selekcjoner dosta³ fina³y Euro na tacy, a w eliminacjach do mistrzostw œwiata mo¿e pokazaæ swoje umiejêtnoœci...

Zgoda, ale fina³y mistrzostw Europy s¹ imprez¹ sam¹ w sobie. Nie nios¹ ¿adnych konsekwencji. Mo¿na na nich wygraæ lub przegraæ, a eliminacje trwaj¹ kilka miesiêcy. Zaczynaj¹ siê od meczu w Budapeszcie, który nie bêdzie ³atwy, a wynik Euro mo¿e wp³yn¹æ na spotkania eliminacyjne po wakacjach. To wcale nie jest luksusowa sytuacja. Uzna³em, ¿e na mo¿liwoœci finansowe PZPN i potencja³ kadry Paulo Sousa jest najlepszym wyborem.

Oddaje pan kadrê w rêce selekcjonera, o którym opiniê pan zweryfikowa³. Ale wraz z nim przychodzi szeœciu jego wspó³pracowników z Portugalii, Hiszpanii i W³och. Asystenci, trener bramkarzy, analityk. Czy to nie jest ryzyko?

¯adne. To s¹ zawodowcy. Zostaje przy kadrze analityk Hubert Ma³owiejski, rzecznik Kuba Kwiatkowski i dyrektor operacyjny £ukasz Gawryjo³ek. Jeœli Paulo Sousa bêdzie chcia³ do pomocy jakiegoœ polskiego trenera, to go dostanie.

Kiedy Ricardo Sa Pinto zosta³ trenerem Legii, klub przydzieli³ mu do pomocy Aleksandara Vukovicia. Portugalczyk szybko siê go pozby³, bo nie chcia³, ¿eby ktoœ mu patrzy³ na rêce. Sa Pinto i Sousa maj¹ tego samego agenta.

I co z tego? Ka¿dy trener pracuje na swoje CV. Powiem panu, ¿e wcale nie jestem przekonany, czy obecnoœæ polskiego asystenta w kadrze by³aby wskazana. Zaraz by go dziennikarze przekabacili, ¿eby mówi³ co siê tam dzieje. A sztab powinien pracowaæ w ciszy. Ja i tak bêdê wiedzia³ co trzeba, a kibice nie musz¹ wiedzieæ, jak siê zupê gotuje, tylko ¿eby by³a smaczna. I zdecydowa³em siê na tê trudn¹ dla mnie z osobistych powodów decyzjê, ¿eby nie byæ m¹drym Polakiem po szkodzie.

Football news:

Gattuso was fined 3 thousand euros for blasphemy
Burnley will ask for 50 million pounds for Pope. The goalkeeper is Interesting to Tottenham
Gladbach midfielder Neuhaus would like to move to Liverpool, his compensation is 40 million euros. Bayern are unlikely to fight for a player
Sampaoli took charge of Marseille. Contract - until 2023
Carlos Bianchi: PSG can score 5-6 goals for Barca in the second leg of the Champions League
Director of Shakhtar Srna about Roma in the 1/8 finals of the Europa League: Chances 50-50
Eintracht's forward Silva scored his 19th Bundesliga goal. Lewandowski has 26 goals, Holand has 17