To nie będą łatwe dni dla mieszkańców Europy. Szykują się prawdziwie tropikalne upały – również nad Wisłą. Fala gorąca nadciąga aż znad Sahary.


To niedobra wiadomość dla tych, którzy mają już dość gorąca. Najgorsze bowiem dopiero przed nami. W środę w Polsce temperatura przekroczy 30 stopni. Najgoręcej będzie na Suwalszczyźnie – 36 stopni Celsjusza, a w Warszawie termometry pokażą tylko o jeden stopień mniej.

Na szczęście ochłodzi się już w czwartek – temperatura wyniesie maksymalnie 30 stopni (Podkarpacie), a najmniej 22 (Kaszuby i Suwalszczyzna).

Jednak mieszkańcy innych europejskich państw będą musieli męczyć się z upałem aż do soboty. W środę termometry pokażą nawet 40 stopni w niektórych regionach Francji. Mieszkańcy Pragi przygotowują się tego dnia na 36-stopniowy upał, a Berlina i Rzymu – 33-stopniowy. Z kolei w Madrycie rekordowa będzie sobota. Tam temperatura wyniesie aż 41 stopni Celsjusza.

Europejscy meteorolodzy mówią wprost o piekle. Skąd te prawdziwie piekielne temperatury? Upał nadchodzi znad Sahary dzięki dwóm frontom atmosferycznym: znad Oceanu Atlantyckiego i Europy Centralnej.