Poland

UOKiK: polskie e-sklepy bywają tylko pośrednikami, uwaga na zapisy w regulaminach

W komunikacie UOKiK-u opisano, że funkcjonuje kilka modeli dropshippingu, w ramach którego sklep internetowy zarejestrowany w Polsce (przedsiębiorca A) oferuje towary sprowadzane od podmiotu z zagranicy (przedsiębiorcy B).

Najkorzystniejsza dla kupujących jest sytuacja, w której w regulaminie polski sklep internetowy jest określony jako sprzedawca, a zagraniczny producent jako dostawca. - Za wszystko odpowiada polska firma i obowiązuje polskie prawo konsumenckie. Przed transakcją można sprawdzić przedsiębiorcę, a w razie ewentualnych problemów - dochodzić roszczeń od sklepu, który jest na miejscu - opisał UOKiK.

Zdarza się, że polski e-sklep jest tylko pośrednikiem, przy czym zapewnia w regulaminie, że bierze na siebie niektóre lub wszystkie obowiązki sprzedawcy. - Sprawdźmy, jakie. Optymalne dla konsumenta jest, aby to polski przedsiębiorca odpowiadał np. za wady towaru z tytułu rękojmi, za dostarczenie zakupów w określonym czasie czy przyjmował zwroty w przypadku odstąpienia od umowy - zachęca Urząd.

Gorzej dla kupujących, gdy polski e-sklep jest tylko pośrednikiem

Jako najczęstszy i najmniej korzystny wariant oceniono taki, w którym polski e-sklep określa się jedynie jako pośrednika, jako sprzedawcę wskazuje dostawcę spoza Unii Europejskiej.

- Pośrednik ma wobec nich tylko takie obowiązki, jakie wpisał do regulaminu. Czasami nie wpisuje żadnych. W tym wariancie konsumenci często muszą samodzielnie wysyłać zwroty produktów lub reklamacje do dalekich krajów, gdzie mogą obowiązywać odmienne przepisy - opisano w komunikacie UOKiK-u.

- Apeluję do polskich przedsiębiorców, aby konstruując regulaminy swoich e-sklepów korzystali z wzorców, które są przyjazne, korzystne i przejrzyste dla konsumentów, aby brali na siebie obowiązki sprzedawców dotyczące reklamacji czy odstąpienia od umowy. Taka postawa im się opłaci - stwierdził prezes UOKiK-u Tomasz Chróstny.

- Przy dużej konkurencji na rynku e-commerce konsumenci docenią, że nie są odsyłani z problemami do Chin i chętniej będą korzystać z oferty rzetelnych sklepów - ocenił.

Uwaga na zapisy w regulaminach e-sklepów

UOKiK podkreśla, że slogany reklamowe e-sklepów typu „Prosto od zagranicznego producenta, tanio”. „Nasi sprzedawcy z Azji”. „Klient jest importerem towaru” powinny wzbudzać czujność użytkowników.

- Bardzo ważne jest, aby przed zakupem sprawdzić w regulaminie, kto tak naprawdę jest sprzedawcą i za co odpowiada polski sklep. Jeśli sprzedawca jest w Azji, bądźmy świadomi, że mogą powstać problemy z dochodzeniem naszych praw konsumenckich - wyjaśnia Urząd.

- Apeluję do konsumentów, aby zwracali uwagę z kim tak naprawdę zawierają umowę i kto odpowiada za jej realizację. Jeśli na stronie internetowej lub w regulaminie pojawiają się zapisy typu „sprzedawca towaru z Azji” czy „klient jako importer towaru uiszcza opłaty celno-skarbowe”, konsumentowi powinna się zapalić czerwona lampka - opisuje Tomasz Chróstny.

- Jeśli zdecyduje się na zakup, musi mieć świadomość, że w przypadku problemów np. z wysyłką czy wadliwym towarem, reklamację będzie składał w Azji i może mieć problem z jej wyegzekwowaniem - podkreśla.

Rady UOKiK-u dla kupujących w internecie

W komunikacie Urząd zamieścił kilka porad dla użytkowników sklepów internetowych:

Czy na stronie sklepu jest regulamin. Jeśli nie ma – najlepiej tam nie kupuj, bo nie wiesz, jakie są twoje prawa i obowiązki. Jeśli jest - dokładnie go przeczytaj i zwróć uwagę, kto jest stroną umowy (sprzedawcą).

Czy na stronie są kompletne informacje o sprzedawcy. Brak pełnej nazwy, siedziby czy danych kontaktowych może oznaczać, że sklep chce coś przed Tobą ukryć, np. że ma siedzibę poza UE. Podawanie danych i adresu przedsiębiorcy lub przedsiębiorcy, na którego rzecz działa jest ustawowym obowiązkiem. Nie kupuj u nierzetelnych podmiotów.

Czy ma siedzibę w Europejskim Obszarze Gospodarczym – w takim przypadku obowiązują bardzo podobne prawa konsumenckie jak w Polsce, a w dochodzeniu roszczeń pomoże działające przy UOKiK Europejskie Centrum Konsumenckie. Bardziej dociekliwi mogą też sprawdzić, czy sklep ma zarejestrowaną działalność na terenie EOG.

Jak długo będziesz czekać na dostawę. Zgodnie z unijnymi przepisami towar powinien być dostarczony w ciągu 30 dni. Wydłużenie tego terminu może być sygnałem, że mamy do czynienia z dropshippingiem.

Czy sklep ma dobrą renomę – czy nie ma negatywnych komentarzy na forach internetowych lub niezależnych portalach z opiniami. Zwróć też uwagę na czasową ciągłość opinii, szczególnie z kiedy pochodzą ostatnie pozytywne komentarze. Zdarza się że oszuści podszywają się bądź wykupują witryny legalnych, uczciwych sklepów internetowych, które funkcjonowały w przeszłości, wykorzystując ich dobrą renomę.

Niska cena? Upewnij się, czy nie za bardzo odbiega ona od wartości rynkowej, sprawdź, czy uwzględnia cło i podatek.

Na jaki adres masz wysłać towar w przypadku odstąpienia od umowy lub reklamacji.

Football news:

Lewandowski updated the Bundesliga record by scoring 22 goals in the 1st round
Flick on Bayern: Our goal is to stay on top
Goalkeeper Alcoyano has 10 saves in the match with Real Madrid. Most of all in the season among the rivals of Madrid
De Bruyne has a suspected muscle injury. He was replaced in the game against Villa
In Spanish for 70 years there is a phraseology about Alcoyano. It's about an outsider who does not give up until the last
Andrea Pirlo: Criticism is inevitable when you are suddenly appointed Juve coach, but the results will say everything for me
Zidane on relegation from the 3rd League club: It's not a shame, let's not go crazy. Real Madrid wants to win, sometimes it doesn't come out