Poland

Tomasz Jażdżyński: Suwerenność technologiczna Europy to iluzja

Media

Tomasz Ja¿d¿yñski, prezes Gremi Media

Tomasz Ja¿d¿yñski: Celem naszej polityki powinno byæ odzyskanie przynajmniej czêœci kontroli nad podstawow¹ infrastruktur¹ funkcjonaln¹ internetu

Rzeczpospolita, Maciej Zienkiewicz

Europa jest dziœ cyfrow¹ koloni¹, rz¹dy europejskich krajów niewiele ju¿ teraz mog¹ na to poradziæ. Najwiêksze technologiczne firmy œwiata tworz¹ funkcjonaln¹ infrastrukturê internetu, na której opiera siê istotna czêœæ biznesu i praktycznie wszystkie jego najatrakcyjniejsze ga³êzie – mówi Tomasz Ja¿d¿yñski, prezes Gremi Media.

Twitter usun¹³, a Facebook zawiesi³ konto prezydenta USA. Apple, Google i Amazon de facto zamknê³y niezale¿ny serwis spo³ecznoœciowy Parler, z którego Donald Trump zamierza³ w zastêpstwie korzystaæ. Czy powinniœmy siê baæ potêgi najwiêkszych platform technologicznych?

OdpowiedŸ jest oczywista: powinniœmy. Abstrahuj¹c od oceny kontrowersyjnego zachowania Donalda Trumpa, ostatnie wydarzenia pokaza³y, ¿e ka¿dy mo¿e znikn¹æ z przestrzeni publicznej mediów spo³ecznoœciowych, z dnia na dzieñ, bez wyroku s¹du. O tym, ¿e rozwój technologii i uk³ad si³ rynkowych zmierzaj¹ w groŸnym kierunku, mówiê ju¿ od kilkunastu lat. le zaczê³o siê dziaæ tak naprawdê ju¿ po 2005 r. To wtedy rozpocz¹³ siê proces tworzenia oligopolu technologicznego w naszej czêœci œwiata. Teraz obserwujemy tego skutki.

Zaniepokojenie zwi¹zane z na³o¿eniem przez prywatne firmy cenzury na prezydenta Trumpa wyrazi³a nawet kanclerz Merkel.

NajwyraŸniej politycy powoli zaczynaj¹ rozumieæ, do jakiej sytuacji doprowadzili. Nie dziwiê siê, ¿e ostatnie wydarzenia wzbudzi³y a¿ takie poruszenie w Europie, mimo ¿e sprawa dotyczy polityki amerykañskiej. Zapewne powoli dociera do wszystkich, ¿e w³adze w USA po takich przypadkach „wyciszenia" mog¹ przynajmniej szukaæ obrony w tamtejszych instytucjach polityczno-s¹dowych. Politycy europejscy bêd¹ mogli co najwy¿ej g³oœno siê poskar¿yæ, ale zapewne bez wiêkszego skutku.

Na szczêœcie s¹ jeszcze na kontynencie wolne media i takie sprawy mo¿na nag³oœniæ.

To fakt, ale kluczowym s³owem tej tezy jest „jeszcze". Przy obecnej polityce wobec rynku czas wolnych i niezale¿nych mediów dzia³aj¹cych bez poœrednictwa agregatorów, zapewnianych przez najwiêksze technologiczne firmy œwiata, prêdzej czy póŸniej dobiegnie koñca.

Co konkretnie ma pan na myœli?

To doœæ z³o¿one zjawisko, ale przede wszystkim chodzi tu o kwestie poszanowania praw autorskich i zapewnienia uczciwej konkurencji poprzez równoœæ rygoru prawnego i podatkowego wobec wszystkich graczy rynkowych.

Podatki wydaj¹ siê ³atwe do wprowadzenia i wyegzekwowania.

W cywilizacji zachodniej prawie wszyscy p³ac¹ podatki. Pytanie ile i gdzie. Globalne firmy skutecznie zrealizowa³y mo¿liwoœci optymalizacji podatkowej, korzystaj¹c z obowi¹zuj¹cych przepisów. Dziêki b³êdom w polityce podatkowej UE rozliczaj¹ siê z podatków tam, gdzie s¹ one najni¿sze. Przyk³adowo w Polsce p³ac¹ kwoty zdecydowanie ni¿sze, ni¿ wynika³oby to ze skali prowadzonego w naszym kraju biznesu i generowanych zysków. Zaoszczêdzone œrodki reinwestuj¹ i po prawie dwóch dekadach takiego cyklu mamy sytuacjê, jak¹ mamy.

Mówi¹c wprost, Europa jest dziœ cyfrow¹ koloni¹, rz¹dy europejskich krajów niewiele ju¿ teraz mog¹ na to poradziæ. Najwiêksze technologiczne firmy œwiata tworz¹ funkcjonaln¹ infrastrukturê internetu, na której opiera siê istotna czêœæ biznesu i praktycznie wszystkie jego najatrakcyjniejsze ga³êzie. Osoby mniej obeznane z technologiami mog¹ tego jeszcze nie zauwa¿aæ, ale to mniej wiêcej tak, jakby XX-wieczna Europa posiada³a drogi, szlaki kolejowe, porty czy lotniska, ale wszystkie samochody, poci¹gi, statki i samoloty by³y w³asnoœci¹ lub produktem firm z innego kontynentu. A korzystaj¹ce z nich firmy transportowe, mimo ¿e lokalne, opiera³yby swoj¹ dzia³alnoœæ wy³¹cznie o obc¹ technologiê. By analogia by³a pe³na, trzeba dodaæ, ¿e wszystkie te pojazdy mo¿na by wy³¹czyæ jednym przyciskiem bêd¹cym poza nasz¹ kontrol¹. W przypadku takiego modelu absolutnie nie by³oby mowy o jakiejkolwiek suwerennoœci – w kwestiach transportu – nie tylko pañstw, ale ca³ego kontynentu. Przez analogiê suwerennoœæ technologiczna Europy te¿ jest ju¿ tylko wspomnieniem.

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedzia³ przepisy reguluj¹ce dzia³alnoœæ wielkich platform.

Jeœli dobrze zrozumia³em, ma to dotyczyæ tylko wycinka ich dzia³alnoœci zwi¹zanego z wolnoœci¹ wypowiedzi. Ta sfera to tylko jeden aspekt bardzo z³o¿onego problemu. Zreszt¹, konflikt z wielkimi platformami technologicznymi mo¿e byæ trudny do wygrania.

Co to znaczy? Uchwalone prawo wystarczy przecie¿ wyegzekwowaæ.

Wspó³czesna technologia stanowi bardzo wa¿n¹ czêœæ ¿ycia spo³ecznego i gospodarczego, a najwiêksi globalni gracze s¹ dostawcami istotnej czêœci tej technologii. Potencjalny konflikt wokó³ zmian ram funkcjonowania platform i ich negatywny wp³yw na istniej¹ce standardy ¿ycia mo¿e byæ trudny do zaakceptowania przez spo³eczeñstwo.

Jak bardzo negatywny i jak trudny?

Na tyle, ¿e w starciu platform technologicznych o rzeczywiœcie istotn¹ z ich punktu widzenia kwestiê z dowolnym europejskim rz¹dem – raczej bym na ten rz¹d nie stawia³. Dlatego te¿ wed³ug mnie ¿adnego powa¿nego konfliktu tego typu nie bêdzie. Jedynym podmiotem, który móg³by wejœæ na drogê w miarê równorzêdnego dialogu, jest zdeterminowana i jednomyœlna Unia Europejska. Przy czym z t¹ jednomyœlnoœci¹ zawsze s¹ jakieœ problemy.

To pytanie retoryczne. W kwestii zmian technologicznych nie tylko nie jest efektywna, ale dodatkowo wiele lat spóŸniona. Najczêœciej po uchwaleniu jakichœ przepisów, które zazwyczaj s¹ trudnym i wypracowanym latami kompromisem, okazuje siê, ¿e s¹ one przeciwskuteczne. Poza tym, przynajmniej do tej pory, Unia mia³a powa¿ny problem z egzekwowaniem ustalonych zasad od wszystkich w równym stopniu. Ma³o kto wie i pamiêta, ¿e jednym z istotnych elementów, które mocno przyspieszy³y rozwój platform globalnych wzglêdem ich lokalnych konkurentów kilkanaœcie lat temu, by³y zaostrzone europejskie przepisy o ochronie danych osobowych, z którymi podmioty krajowe musia³y siê liczyæ. Nie do koñca dotyczy³o to ich globalnej konkurencji.

O co konkretnie chodzi³o?

Polski portal, by zarejestrowaæ u¿ytkownika, by³ zobligowany do uzyskania po drodze wielu zgód dotycz¹cych przetwarzania danych, co zawsze istotnie zmniejsza skutecznoœæ procesu pozyskiwania nowych klientów. W przeciwnym przypadku nara¿a³ siê na bardzo powa¿ne konsekwencje prawne i finansowe. W serwisach zagranicznych proces by³ o wiele prostszy, a lokalnymi obostrzeniami nikt siê nie przejmowa³. To, w po³¹czeniu z naturaln¹ przewag¹ skali, doprowadzi³o do takiej dominacji technologicznej, jak¹ obecnie obserwujemy. W³aœnie to mia³em na myœli, mówi¹c wczeœniej o równym rygorze prawnym – przez lata równoœci w tym zakresie nie by³o.

Zaczêliœmy od wolnoœci s³owa i mediów – wróæmy do tego tematu. Poza podatkami i prawem wymieni³ pan jeszcze kwestiê poszanowania praw autorskich.

Bo to kolejny istotny problem zwi¹zany z równowag¹ rynkow¹ i wolnoœci¹ s³owa. Oczywiœcie, nie dotyczy on tylko platform technologicznych, ale s¹ one istotnym podmiotem rynkowym, zainteresowanym zachowaniem status quo w tym zakresie. A status quo prêdzej czy póŸniej oznacza powa¿ne k³opoty europejskich mediów. Problem jest jednak wyj¹tkowo z³o¿ony i wra¿liwy spo³ecznie. Obecne podejœcie do praw autorskich wykszta³ci³o wiele spo³ecznych zachowañ i nawyków, i trudno to bêdzie teraz zmieniæ. Nie pomaga w tym, nazwijmy to delikatnie, ma³a wra¿liwoœæ spo³eczna autorów kilku projektów, które przesz³y ju¿ do historii.

Ma pan na myœli ACTA? Ale nie mo¿na przecie¿ zupe³nie zrezygnowaæ z rozwi¹zania tego problemu.

Nie mo¿na powiedzieæ, ¿e zrezygnowano. Choæby w przypadku form audiowizualnych istniej¹ce przepisy pozwalaj¹ ju¿ ca³kiem efektywnie broniæ swoich praw, co firmy je posiadaj¹ce aktywnie czyni¹. Czêsto przy pomocy organów pañstwowych. Gorzej jest choæby z prawami wydawców prasy czy ksi¹¿ek. Z jakichœ przyczyn nakrêcenie krótkiego filmiku jest chronione bardziej ni¿ napisanie artyku³u czy opowiadania. Pojawi³a siê wprawdzie kolejna próba regulacji, ale tu dochodzimy do wymogu solidarnoœci w Unii – a tej nie ma. Smutnym faktem jest to, ¿e ten brak solidarnoœci w tym przypadku dotyczy stanowiska Polski. Z jednej wiêc strony premier Morawiecki zapowiada nowe przepisy maj¹ce zapewniæ wolnoœæ s³owa, a z drugiej jego rz¹d stara siê powstrzymaæ wprowadzenie uchwalonych ju¿ przepisów maj¹cych w swej intencji wzmocniæ niezale¿ne media. Te dzia³ania w mojej ocenie wolnoœæ s³owa os³abiaj¹, a nie wzmacniaj¹.

Przedstawiciele rz¹du twierdz¹, ¿e te przepisy ogranicz¹ swobody obywatelskie i bêd¹ mia³y powa¿ne negatywne skutki spo³eczne.

Analogiczne regulacje dotycz¹ce treœci audiowizualnych jakoœ tych swobód nie ograniczy³y. S¹dzê, ¿e takie stanowisko rz¹du wynika ze z³ego podejœcia do problemu i niezrozumienia mechanizmów rz¹dz¹cych cyfrowym œwiatem. Rz¹dz¹cy dali siê przekonaæ do fa³szywej tezy, i¿ nowe prawo europejskie to coœ na kszta³t wspomnianej ju¿ ACTA – st¹d reakcja. A ACTA rzeczywiœcie by³o prób¹ zastosowania m³otka w miejscu, gdzie procesy spo³eczne zmieni³y siê i okrzep³y ju¿ tak, ¿e w³aœciwym narzêdziem by³ skalpel.

Czemu tak siê wed³ug pana sta³o?

Jak to najczêœciej bywa, z braku wyczucia i zrozumienia problemu. Faktem jest, ¿e w pewnym momencie skala piractwa w sieci osi¹gnê³a trudne do dalszego tolerowania rozmiary. Autorzy ówczesnych pomys³ów legislacyjnych chcieli jednak wylaæ dziecko z k¹piel¹ i na równi z masowym naruszaniem praw autorskich zablokowaæ zachowania wyczerpuj¹ce znamiona dozwolonego u¿ytku. Dodatkowo przerzucaj¹c na koñcowych odbiorców i dostawców technologii odpowiedzialnoœæ za ocenê legalnoœci poszczególnych dzia³añ. Nic dziwnego, ¿e wywo³a³o to powszechne protesty spo³eczne. A ¿e zosta³y one wzmocnione i wykorzystane do zablokowania jakichkolwiek zmian przez podmioty czerpi¹ce zyski z zorganizowanego ³amania praw autorskich, to ju¿ zupe³nie inna sprawa.

Czyli jest pan zwolennikiem wprowadzenia w ¿ycie uchwalonych ju¿ unijnych przepisów chroni¹cych prawa autorskie wydawców?

Tak, bo to krok we w³aœciw¹ stronê. Przy czym nie rozwi¹¿e on kanonicznych problemów zwi¹zanych z organizacj¹ internetu. Te mog¹ zostaæ naprawione, dopiero gdy decydenci zrozumiej¹ istotê cyfryzacji œwiata, która teraz siê dokonuje. Nieszczególnie udaje mi siê jednak dojrzeæ to zrozumienie w dzia³aniach polityków, a sprawa jest bardzo z³o¿ona. Przy czym to temat na zupe³nie odrêbn¹ i bardzo d³ug¹ rozmowê.

Wracaj¹c do suwerennoœci, co w pana ocenie powinno byæ priorytetem europejskiej i polskiej polityki w zakresie internetu i technologii?

Najogólniej mówi¹c, poza uregulowaniem kwestii równoœci wobec prawa, podatków czy w³asnoœci intelektualnej, celem powinno byæ odzyskanie przynajmniej czêœci kontroli nad podstawow¹ infrastruktur¹ funkcjonaln¹ internetu. Kiedyœ europejskie, w tym polskie, firmy internetowe tworzy³y technologie na poziomie zbli¿onym do tych zza oceanu. Przy okazji kszta³c¹c œwietnych in¿ynierów. In¿ynierów bardzo dobrych mamy dalej, przy czym w wiêkszoœci albo pracuj¹ oni dla globalnych firm technologicznych, albo buduj¹ systemy oparte na ich infrastrukturze. Bez zmiany tego trendu suwerennoœci nie bêdzie.

Czy zgodzi siê pan, ¿e Polska jest w awangardzie tego nowego podejœcia? Od jakiegoœ czasu rz¹d wspiera budowê tzw. chmury krajowej. Jeœli dobrze rozumiem, to w³aœnie czêœæ tej infrastruktury internetu.

To œwietna puenta naszej rozmowy. Partnerem strategicznym tej chmury zosta³a jedna z wiod¹cych firm technologicznych zza oceanu. Nie do koñca tak sobie wyobra¿am budowê rzeczywiœcie niezale¿nej infrastruktury. Ale z drugiej strony rozumiem chêæ oferowania naszym rodzimym przedsiêbiorstwom najnowoczeœniejszych technologii, na których wytworzenie potrzebne s¹ potê¿ne œrodki. Œrodki, których zapewne nie mamy. Tu wracamy do koniecznoœci szerokiej europejskiej wspó³pracy i ko³o niemo¿noœci siê zamyka.

Tomasz Ja¿d¿yñski od 2017 r. jest prezesem Gremi Media SA, wydawcy „Rzeczpospolitej". Wczeœniej przez 17 lat zarz¹dza³ wieloma czo³owymi firmami internetowymi, takimi jak Grupa Interia.pl, Wirtualna Polska, Grupa Bankier.pl, GG Network czy segment mediowo-komunikacyjny Grupy Allegro

Football news:

Cavani has returned to training and is likely to play against Crystal Palace
Fabio Capello, Juventus played Rugby against the Port. Only Ronaldo and Chiesa can make a difference in this squad
Neymar: I posted how I was recovering from my injury, and I didn't get any messages saying, Wow, what a professional. No
Ole Gunnar Solscher: The work of the judges is very difficult and without additional pressure. We have to make their decisions
Joan Laporta: I'm sure Messi won't stay at Barca if I don't win the election. He gives the club 30% of revenue
Trent had idolized Gerrard since he was a kid, and he was in a fairy tale: he got Steven's care and the captain's armband. The story of a great relationship
Hazard's recovery from the injury is delayed. He probably won't play against Atletico on March 7