Poland

Teoria wszystkiego nie istnieje

Opinie

Piotr Guzik

O dobrobycie nadal decyduje wartoœæ wyprodukowanych dóbr i œwiadczonych us³ug – o czym z kolei przes¹dza wydajnoœæ pracy i efektywnoœæ kapita³u – a nie iloœæ wyemitowanego pieni¹dza.

Unikatowe sprzêganie siê megatrendów kszta³tuj¹cych rzeczywistoœæ we wszystkich jej wymiarach – technologicznym, ekonomicznym, kulturowym, spo³ecznym, politycznym i ekologicznym – prowokuje do coraz czêœciej powtarzanych stwierdzeñ, ¿e oto doczekaliœmy epokowych przemian. Œwiat stan¹³ na rozstaju dróg, a my – w obliczu pytania, jak intelektualnie ogarn¹æ szybko zmieniaj¹ce siê realia.

Nie po raz pierwszy „œwiat staje na rozdro¿u". Nawet za naszego ¿ycia zdarza³o siê to ju¿ kilka razy, jednak w obliczu wyboru dróg na przysz³oœæ nie mieliœmy do czynienia z takim ogromem zmian. Nie po raz pierwszy te¿ s³yszymy, ¿e oto „koñczy siê œwiat, jaki znamy". Niektórzy uwa¿aj¹, ¿e ju¿ siê skoñczy³. Bynajmniej, choæ wspó³czeœnie jest bardziej skomplikowany ni¿ kiedykolwiek w dziejach. Trzeba zatem staraæ siê zrozumieæ now¹ jakoœæ, w której przenikaj¹ siê elementy ci¹g³oœci i zmiany.

W poszukiwaniu nowego paradygmatu

Dotar³szy na kolejne rozdro¿e nie mo¿na zbyt d³ugo zastanawiaæ siê, w któr¹ stronê zmierzaæ. Pewne jest, ¿e nie ma siê dok¹d cofaæ, ale nie ma jasnoœci, jaki dalej obraæ kierunek. Najogólniej bior¹c, powinien go wyznaczaæ imperatyw zintegrowanego rozwoju, potrójnie zrównowa¿onego: ekonomicznie, spo³ecznie i ekologicznie. Na takim szczeblu uogólnienia o konsensus ³atwo, ale przy jego konkretyzacji i operacjonalizacji bardzo trudno. Poszukuj¹c nowego paradygmatu ekonomii, trzeba przyj¹æ kilka fundamentalnych przes³anek.

Po pierwsze, g³êbokiej refleksji i redefinicji wymagaj¹ cele rozwoju gospodarczego. Naturalnym celem na szczeblu mikroekonomicznym pozostaje maksymalizacja zysku z zaanga¿owanego kapita³u, tyle ¿e dziaæ to siê musi z uwzglêdnieniem potrzeb pozosta³ych interesariuszy: pracowników i konsumentów, dostawców i odbiorców, fiskusa i naturalnego œrodowiska, pañstwa i lokalnej wspólnoty. W zwi¹zku z tym gospodarka musi byæ odpowiednio regulowana – wolnorynkowy kapitalizm to utopia. Spo³eczna odpowiedzialnoœæ biznesu nie mo¿e byæ pozostawiona intencjom w³aœcicieli kapita³u i marketingowym deklaracjom mened¿erów, ale musi byæ obwarowana stosownymi regulacjami prawa wymuszaj¹cymi po¿¹dane zachowania.

Po drugie, w skali makroekonomicznej trzeba odchodziæ od nadrzêdnego celu w postaci maksymalizacji produktu krajowego brutto. Tym celem powinna byæ optymalizacja zaspokajania potrzeb ludnoœci poprzez poprawê jej dobrobytu (istnieje kilka twórczych propozycji jego alternatywnych mierników), a g³ówna droga ku temu to synergia spontanicznoœci i ¿ywotnoœci rynku oraz regulacyjnej i strategicznej polityki pañstwa.

Po trzecie, dobra ekonomia nie mo¿e pozostawaæ li tylko dyscyplin¹, lecz musi w rosn¹cej mierze stawaæ siê interdyscyplinarn¹ wiedz¹ i nauk¹. Wiele z tego, czym ekonomia musi siê zajmowaæ, dzieje siê na styku z innymi sferami – technologi¹, kultur¹, spo³eczeñstwem, pañstwem, bezpieczeñstwem, œrodowiskiem – które to domeny badaj¹ bratnie nauki spo³eczne.

Po czwarte, choæ chwila jest wyj¹tkowa, to nie jest to czas prze³omu kopernikañskiego czy chocia¿by – co nam ekonomistom du¿o bli¿sze – keynesowskiego. Chwiej¹cy siê liberalny kapitalizm, który doprowadzi³ do Wielkiego Kryzysu lat 1929–1933, wymusi³ intelektualny przewrót w ekonomii, którego dokona³ John Maynard Keynes. Oryginalny wk³ad do tej teorii wniós³ te¿ wybitny polski ekonomista Micha³ Kalecki. Wielkoœæ rewolucji keynesowskiej polega³a na tym, ¿e pokaza³a nie tylko rzeczywiste przyczyny i mechanizmy cyklu koniunkturalnego i periodycznych kryzysów, ale te¿ sposoby zapobiegania im, a co najmniej ³agodzenia ich dotkliwoœci. Wspó³czeœnie, kiedy upada neoliberalizm, doprowadziwszy do Jeszcze Wiêkszego Kryzysu, jak go nazywam, nadesz³a era heterodoksji – wspó³istnienia ró¿nych szkó³ myœli ekonomicznej, z której nie wy³oni siê ¿aden nurt dominuj¹cy wyraŸnie nad innymi.

Ciê¿kie czasy

Prze³om drugiej i trzeciej dekady XXI wieku to ciê¿kie czasy. W takich epizodach historii pojawiaj¹ siê twórcze innowacje myœli ekonomicznej, ale te¿ nie brakuje rozmaitych nieracjonalnych pomys³ów. Na³o¿y³a siê na to pandemia koronawirusa, której rozleg³e konsekwencje wywieraj¹ piêtno na gospodarce, pog³êbiaj¹c w wielu krajach nierównoœci spo³eczne i dochodowe, choæ zarazem zmniejszaj¹c je pomiêdzy krajami zamo¿nymi a tymi mniej rozwiniêtymi, te bowiem dotyka p³ytsza recesja. Os³abiana jest globalizacja (przejœciowo), wzmacnia siê digitalizacja (trwale), rekonstruowane s¹ ³añcuchy produkcyjno-poda¿owe (nieustannie).

W skali mikroekonomicznej, w miarê jak coraz wiêcej dzia³alnoœci gospodarczej przenosi siê do internetu, biznes znajduje siê pod rosn¹cym wp³ywem firm szczególnie zaawansowanych w zakresie w³asnoœci intelektualnej i maj¹cych do dyspozycji wielkie zbiory danych.

W skali globalnej Chiny wychodz¹ z pandemii relatywnie lepiej ni¿ USA, bo zdo³a³y unikn¹æ recesji i szybko wracaj¹ na œcie¿kê ponadprzeciêtnego wzrostu. Podczas gdy jesieni¹ 2020 r. prezydent Xi Jinping nakreœla drogê rozwoju na kolejn¹ piêciolatkê, akcentuj¹c znaczenie ekspansji sektorów wysokiej technologii oraz zmniejszenie uzale¿nienia od œwiata zewnêtrznego, na USA d³ugim cieniem k³ad¹ siê kardynalne b³êdy polityki gospodarczej prezydenta Donalda Trumpa, zw³aszcza uciekanie siê do protekcjonizmu i unilateralizmu.

W takich trudnych czasach o¿ywaj¹ rozmaite idée fixe. Szczególnie ryzykowne mo¿e byæ nak³adanie siê doktryny MMT, tzw. nowoczesnej teorii monetarnej, na koncepcjê powszechnego dochodu podstawowego (UBI). Ta pierwsza dopuszcza mo¿liwoœæ daleko posuniêtej ekspansji monetarnej, która jakoby bezproblemowo finansowaæ mo¿e rozliczne wydatki. Druga postuluje wyp³acanie ze œrodków publicznych dochodu na poziomie zbli¿onym do minimum socjalnego wszystkim obywatelom, bez wzglêdu na uwarunkowania.

Piêknie siê te dwie teorie zbiegaj¹: UBI wymaga dodatkowych wydatków publicznych z bud¿etu pañstwa rzêdu co najmniej kilkunastu procent PKB, natomiast MMT chêtnie i bezkarnie potrzebnych œrodków jest gotowa dostarczaæ... Otó¿ nie.

O dobrobycie nadal decyduje wartoœæ wyprodukowanych dóbr i œwiadczonych us³ug, o czym przes¹dza wydajnoœæ pracy i efektywnoœæ kapita³u, a nie iloœæ wyemitowanego („wydrukowanego") pieni¹dza. Wymóg stabilizacji, utrzymania p³ynnoœci oraz zapobieganie spekulacji uzasadnia nieortodoksyjne interwencje banków centralnych na rynkach pieniê¿nych.

Roztropne tak¿e jest okresowe zwiêkszanie deficytu fiskalnego w celu finansowania nadzwyczajnych wydatków w dobie kryzysu i id¹cy w œlad za tym wzrost d³ugu publicznego, który ³atwiej obs³ugiwaæ przy rekordowo niskich stopach procentowych. Z czasem jednak one wzrosn¹. Tym bardziej nie mo¿na daæ siê skusiæ iluzorycznym konceptom w rodzaju MMT czy UBI. Potrzebna jest poprawna teoria ekonomiczna, aby na niej oprzeæ odpowiedzialn¹ politykê optymalizacji obiegu pieni¹dza, co z kolei jest czynnikiem sprzyjaj¹cym dynamice i równowadze gospodarczej.

Dobra ekonomia

Kompleksowa ekonomia, przypomnijmy, ma dwa oblicza: opisowe i postulatywne. To pierwsze to teoria funkcjonowania gospodarki, która analizuje mechanizmy ekonomiczne, wyjaœniaj¹c istotê zale¿noœci przyczynowo-skutkowych i sprzê¿eñ zwrotnych. To drugie to teoria polityki gospodarczej, która formu³uje kierunki dzia³añ i okreœla instrumenty s³u¿¹ce zmianie rzeczywistoœci spo³eczno-gospodarczej na lepsz¹. Oczywiœcie, wielki problem w tym, co to oznacza i kto ma decydowaæ o tym, co jest lepsze. I tu w³aœnie zwieraj¹ siê tak te dwa oblicza ekonomii, jak te¿ teoria z praktyk¹ i nauka z polityk¹. Trzeba rozró¿niaæ te trzy styki i ich implikacje.

Zdarza siê politykom, ¿e powiadaj¹, i¿ wiedz¹, co i jak robiæ w gospodarce, ale nie wiedz¹, jak potem wygraæ wybory (albo gdy demokracji nie starcza, pod autorytarnym brzemieniem utrzymywaæ lud w pokornej dyscyplinie). Otó¿ czêsto nie wiedz¹. W epoce, gdy tak wiele siê mówi o gospodarce opartej na wiedzy, trzeba coraz bardziej zabiegaæ o politykê opart¹ na wiedzy. Niestety, jak¿e czêsto bazuje ona na ignorancji, a co najwy¿ej na nieusystematyzowanych odpryskach wiedzy.

Ekonomistom teoretykom z kolei zdarza siê, ¿e s¹dz¹, i¿ wiedz¹, na czym polega polityka rozumiana jako rozstrzyganie spornych kwestii i dŸwiganie odpowiedzialnoœci za decyzje, podczas gdy faktycznie maj¹ o tym mgliste pojêcie. Tym bardziej po¿¹dane jest skonsolidowane traktowanie ekonomii. W innym przypadku decyzje polityki mog¹ byæ chybione, podobnie jak mo¿e zdarzaæ siê to w medycynie, jeœli terapia oderwana jest od diagnozy.

Nie trzeba prezydentów, premierów, ministrów czy prezesów banków centralnych zapêdzaæ na studia podyplomowe z ekonomii, oni bowiem maj¹ rzeczywistoœæ zmieniaæ, a nie objaœniaæ, ale z pewnoœci¹ nale¿y od nich wymagaæ wysokich kompetencji etycznych i profesjonalnych oraz umiejêtnoœci otaczania siê fachowymi doradcami.

Na d³u¿sz¹ metê polityka ekonomiczna przynosi sukcesy tylko wtedy, gdy decyzje bie¿¹ce s¹ zgodnie z d¹¿eniem do osi¹gania celów d³ugookresowych i gdy jest ona ukierunkowana na koherentn¹, dalekosiê¿n¹ wizjê, a nie bierze siê z iluzji, którym niestety politycy lubi¹ ulegaæ. Takiej wizji podporz¹dkowana musi byæ d³ugofalowa strategia zrównowa¿onego rozwoju oraz polityka opieraj¹ca siê na wiedzy, a nie dyktowana emocjami. Jej urzeczywistnianie z kolei wymaga wysokiej klasy przywództwa, które w szczególnoœci potrzebne jest w ciê¿kich czasach. W epoce nieodwracalnej globalizacji przywództwo to wykazywaæ siê musi tak¿e zdolnoœci¹ koordynacji polityki w skali ponadnarodowej. Niestety, jak¿e wyraziœcie tego brakuje...

Teoria i praktyka

Pomimo to nie powinno nam brakowaæ optymizmu, poniewa¿ dziêki ludzkiemu geniuszowi i wielkim osi¹gniêciom wspó³czesnej cywilizacji na polu nauki, techniki i kultury masa doskwieraj¹cych nam problemów jest rozwi¹zywalna. Teoretycznie. Problem tkwi w tym, ¿e choæ teoria ekonomii umie nam w miarê zadowalaj¹co wyjaœniæ, co i dlaczego dzieje siê akurat tak, a nie inaczej, to polityka nader czêsto nie potrafi wynikaj¹cych z nauki wniosków zastosowaæ w praktyce.

Sedno tkwi w przejœciu od teoretycznej ekonomii do praktycznej polityki (a na szczeblu mikro do zarz¹dzania firm¹), od nauki objaœniaj¹cej do praktyki decyduj¹cej. Kluczowe jest ³¹czenie tych ujêæ, swoisty sprzêgaj¹cy je interfejs. Oczywiœcie, jak ktoœ chce uprawiaæ ekonomiê wy³¹cznie opisow¹, to mo¿e. Podobnie jak uczony medyk mo¿e ograniczaæ siê w swoich badaniach do aspektów analizy i diagnozy. Spo³eczny sens ich wysi³ków polega na tym, ¿e obok s¹ inni: medyk wiedz¹cy, jak dbaæ o zdrowie i ekonomista podpowiadaj¹cy, jak poprawiaæ gospodarkê.

Nie ma zatem i nie bêdzie „nowego Keynesa", bo nie jest to ani mo¿liwe, ani konieczne. Potrzebna jest wielow¹tkowa nieortodoksyjna myœl ekonomiczna, która mo¿e byæ przydatna w polityce gospodarczej i zarz¹dzaniu w krajach tak ró¿nych jak USA i Chiny, Polska i Bangladesz, Francja i Egipt czy Japonia i Brazylia.

Nie potrzeba nam 200 teorii ekonomii dla 200 gospodarek narodowych, ale nie mo¿na narzucaæ wszystkim jednej jedynie s³usznej teorii. Teoria wszystkiego nie istnieje. Z³udne przeto jest jej poszukiwanie; zostawmy to alchemikom. Po¿yteczne natomiast jest konstruowanie zorientowanych praktycznie teorii, nieustannie pamiêtaj¹c, ¿e ekonomia i polityka gospodarcza s¹ kontekstualne. Co mo¿e sprawdzaæ siê w jednym miejscu i czasie, gdzie indziej i kiedy indziej dawaæ mo¿e wrêcz szkodliwe rezultaty.

Przy takim podejœciu do sprawy warto wskazaæ na inspiruj¹ce w¹tki nowoczesnej myœli ekonomicznej adekwatne do wyzwañ rozwojowych. Wymieniæ tu warto eksponuj¹c¹ znaczenie innowacji koncepcjê „masowego rozkwitu" Edmunda S. Phelpsa, „now¹ ekonomi¹ strukturaln¹" Justina Yifu Lina, „ekonomiê wspólnego dobra" Jeana Tirole'a czy ekonomiê „progresywnego kapitalizmu" Josepha E. Stiglitza. Na tym obszarze plasowaæ trzeba równie¿ nowy pragmatyzm – propozycjê integrowania ujêcia opisowego i postulatywnego ekonomii troszcz¹cej siê o gospodarkê umiaru i jej wszechstronnie zrównowa¿ony rozwój.

Prof. Grzegorz W. Ko³odko jest wyk³adowc¹ Akademii Leona KoŸmiñskiego, by³ wicepremierem i ministrem finansów w latach 1994–1997 i 2002–2003.

Football news:

Steve McManaman: Real Madrid are an aging team. They need new players if they want to reach their previous heights
ISCO could move to Sevilla in January. Lopetegui is personally Interested
Bilyaletdinov about the Champions League: Loco can leave the group. Unmotivated Bayern can be beaten in the 6th round
Zlatan Ibrahimovic: I Thought about retiring, but I wanted to change the mentality of Milan
Vasco da Gama sports Director: Balotelli will be like Maradona for us
Real Madrid won't buy Mbappe in the summer of 2021 due to the crisis (Le Parisien)
Ibra scores in 39, Buffon drags in 42, Ronaldo has no plans to finish. Is football really getting old?