Skoda Octavia odkryła swoje wdzięki podczas wielkiego show w Pradze. Na miejsce premiery swojego najnowszego dzieła producent wybrał gmach Galerii Narodowej. Przypadek? Wątpliwe. Podobnie jak data premiery, czyli 11 listopada to dla Polaków Święto Niepodległości i powód do dumy, tak Skoda dla Czechów jest narodową chlubą przynoszącą ok. 10 proc. PKB, a Octavia najważniejszym produktem tej firmy od sześciu dekad. Nic więc dziwnego, że nową generację – już czwartą – pokazano w tak znamienitym miejscu, przy akompaniamencie orkiestry Filharmonii Narodowej i obecności premiera rządu oraz ponad 700 gości. Przedstawiciele Skody mówią wprost, że tym modelem zaczynają pisać nowy rozdział w ponad 120-letniej historii projektowania swoich aut. A mają na myśli zarówno urodę, jak i technikę stosowaną pod karoserią. Na co mogą liczyć kierowcy?

Pod względem wizualnym nowa Octavia ma potencjał gwiazdorski. W porównaniu do schodzącego modelu przeskok jest kolosalny. Smukła, wysportowana sylwetka na ulicy przyciągnie wzrok niczym czeska supermodelka. To najdynamiczniej zaprojektowany samochód w dziejach Skody. Twarz auta definiują seryjne (!) reflektory LED o charakterystycznej grafice przypominającej skrzydła.

Nowa, efektowna stylistyka idzie w parze z dopracowaną aerodynamiką. Producent twierdzi, że każdy element czwartej Octavii zaprojektowano od nowa i połączono w całość tak, by ciąć powietrze niczym nóż. W rezultacie współczynnik oporu czołowego liftbacka wynosi od 0,24, a kombi – od 0,26 (to lepiej niż nowy Golf z wartością 0,275). Tyle zachodu ma przełożyć się na oszczędne zużycie paliwa, mniejszą emisję CO2 oraz komfort akustyczny w kabinie nawet lepszy od oferowanego przez Skodę Superb.

Zresztą także pod względem wymiarów nowej Octavii teraz ciut bliżej do Superba. Auto urosło wzdłuż i wszerz. Mimo, że rozstaw osi pozostał bez zmian (2686 mm; nowy Golf - 2636 mm), to Octavia IV oferuje przestronniejszą kabinę. Szczególnie dopieszczeni mogą czuć się pasażerowie siedzący z tyłu – przewidziano jeszcze więcej luzu na kolana (78 mm). Bagażnik? W kombi przybyło 30 l pojemności do 640 l, a w wersji limo plus 10 l do 600 l. I ponownie okazuje się, że nikt nie wymyślił nic większego w tej klasie. Za dodatkowy atut kombi można uznać zawiasy pokrywy bagażnika cofnięte w głąb dachu – dzięki takiej sztuczce klapa podnosi się wysoko, co eliminuje niebezpieczeństwo uderzenia w nią głową.

Potężną pracą popisali się również inżynierowie odpowiedzialni za to, co kryje się pod skórą. Tu najmłodsza Skoda zalicza prawdziwy awans do wyższych sfer. Szczerze mówiąc nowa Octavia wydaje się być bardziej premium niż niektóre auta tej kategorii. W węższych przednich reflektorach i światłach tylnych zastosowano technologię LED. A najbogatsza odmiana dostanie reflektory Full LED Matrix. Ten system generuje wiązkę światła złożoną z kilku indywidualnie sterowanych segmentów. Dzięki temu światła drogowe mogą być włączone przez cały czas bez oślepiania innych użytkowników drogi. Wykorzystując kamerę Octavia wykrywa nadjeżdżające lub znajdujące się z przodu pojazdy oraz ludzi i obiekty odbijające światło. Ponadto o powitanie kierowcy zadba funkcja migającego oświetlenia. W animacji świetlnej biorą także udział światła tylne Full LED, wyposażone po raz pierwszy w dynamiczne kierunkowskazy.

Po zajęciu miejsca w środku człowiek czuje się dobrze przyjęty. Pozycja za kierownicą jest komfortowa. Aranżacją, poziomem wykonania i gatunkiem zastosowanych materiałów Octavia wprowadza nową jakość. Sama deska rozdzielcza to zupełnie świeży i logiczny projekt. Górnej części powierzono funkcje informacyjne, a dolnej operacyjne. Dzieląca obie partie kokpitu podświetlana listwa nawiązuje do dobrego designu i solidności. Tablica wskaźników ma przypominać kształtem przedni grill Skody, a w honorowym miejscu przewidziano wyświetlacz (maksymalnie 10 cali).

Twórcy wnętrza są szczególnie dumni z nowej dwuramiennej kierownicy, która okazuje się niebywale poręczna. W wariancie z pokrętłami i przyciskami można przy jej pomocy uruchomić 14 funkcji. A dzięki wbudowanym czujnikom pojemnościowym nie mamy ciągle fałszywych komunikatów, wzywających do przejęcia kontroli nad autem. Nie trzeba będzie zdecydowanie korygować toru jazdy, by system wiedział, że czuwamy, wystarczy mieć ręce na kierownicy. Z drugiej strony dzięki temu układ sprawdzi, czy człowiek stracił panowanie nad pojazdem przez zasłabnięcie. W takiej sytuacji samochód zostanie zatrzymany przez układ Emergency Assist.

Auto zaszpanuje także cyfrowym zestawem wskaźników (10 cali) w miejscu analogowych zegarów. Kierowca dostanie do wyboru cztery widoki: podstawowy, klasyczny, z nawigacją i systemami wspomagającymi człowieka. Do tego na szybie tuż przed prowadzącym dochodzi pokaźny wyświetlacz head-up.

Nowe ergonomicznie profilowane fotele z podgrzewaniem, masażem oraz wentylacją zaserwują poczucie podróży w klasie biznes. Opcjonalne siedzenia sportowe pokryje oddychająca tkanina ThermoFlux. Z listy dodatków można wybrać trójstrefową klimatyzację czy system bezkluczykowego dostępu. I jeszcze jedna ciekawostka: jeden z pięciu portów USB-C przewidziano nad lusterkiem, aby ułatwić podłączanie kamerki.

Pod karoserią nie brak też układów wspomagających człowieka za kółkiem. Lista obejmuje m.in. predykcyjny tempomat (uwzględnia zakręty) czy nowy system antykolizyjny, który razie zagrożenia zderzenia z pieszym czy innym pojazdem zwiększa skręt kierownicy ułatwiając omijanie. Z kolei układ ostrzegania przy wysiadaniu informuje prowadzącego o nadjeżdżającym z tyłu aucie lub rowerzyście.

Jak przystało na nowoczesne auto Skoda w Octavii IV stawia na elektryfikację napędów. Podobno dzięki temu silniki benzynowe staną się oszczędne jak diesle, a diesle czyste niczym benzyniaki.

I tak paleta benzynowa obejmie: trzycylindrowe 1.0 o mocy 110 KM oraz 1.5/150 KM z systemem odłączania połowy z czterech cylindrów. Jednostki będą tworzyć 48-woltowy napęd mild-hybrid eTec (łagodna hybryda; wspomaganie silnikiem elektrycznym). Pierwsze skrzypce w takim zespole gra silnik spalinowy. Do życia obudzi go wpięty między silnik a 7-biegową przekładnię DSG rozrusznik-alternator, pracujący w 48-woltowej sieci. Ten układ pozwala sprawniej ruszać, a także "żeglować" z wyłączonym sercem spalinowym i rekuperować energię podczas hamowania. Odzyskany w ten sposób prąd trafia do akumulatora, a paliwo wolniej ubywa ze zbiornika. Obie jednostki przewidziano także w połączeniu z 6-biegową manualną skrzynią bez technologii miękkiej hybrydy. Silnik 2.0 TSI/190 KM będzie dostępny wyłącznie z napędem na cztery koła i 7-biegową skrzynią DSG.

Ujawniona Octavia to pierwsza Skoda, w której zastosowano technologię "shift by wire" do sterowania skrzynią DSG. W efekcie dźwignia zmiany biegów przypomina mały dżojstik niczym w nowym Porsche 911 i nie jest już połączona mechanicznie z przekładnią, za to informację o wybranym przełożeniu przekazuje elektronicznie.

Na rynku pojawi się też Octavia iV z napędem hybrydowym typu plug-in, czyli możliwością ładowania akumulatorów z gniazdka. Skoda zestawiła tu jednostkę 1.4 TSI, silnik elektryczny, 6-biegowe DSG oraz akumulator litowo-jonowy ze zwiększoną o 50 proc. pojemnością (13 kWh). I taką konfigurację zaoferują w dwóch odmianach: pierwszą o mocy 204 KM opracowano pod kątem jak największego zasięgu (w trybie elektrycznym ok. 80 km), a druga dzięki 245 KM ma zapewnić sportowe osiągi.

Producent przygotował również trzy nowe turbodiesle 2.0 TDI 115 KM, 150 KM i 200 KM. Trio ma emitować o około 80 proc. mniej tlenku azotu (NOx) w porównaniu z poprzednią generacją. Jakim cudem? Oprócz filtra cząstek stałych silniki są wyposażone w nowy system uzdatniania spalin w układzie selektywnej redukcji katalitycznej (SCR). Metodą "podwójnego dozowania" płyn AdBlue jest specjalnie wtryskiwany przed dwoma umieszczonymi jeden za drugim katalizatorami SCR. W efekcie nowe jednostki TDI są technicznie przygotowane do spełnienia przyszłych wymogów normy emisji Euro 6d. Dwa mocniejsze warianty będzie można zażyczyć z opcjonalnym napędem na cztery koła.

Skoda do nowej Octavii zaplanowała dwa warianty zawieszenia: sportowe obniżone o 15 mm oraz pakiet na bezdroża ze zwiększonym o 15 mm prześwitem. Opcjonalnie dostępna jest funkcja dynamicznej kontroli zawieszenia (DCC). Przy wyposażeniu w układ DCC w hybrydach typu plug-in prześwit nie zmienia się, natomiast we wszystkich innych wariantach jest obniżony o 10 mm.

Skoda nie byłaby sobą, gdyby zapomniała o szeregu sprytnych rozwiązań ułatwiających życie. W przypadku nowej Octavii producent oferuje pakiet komfortowego snu, który obejmuje dwa większe zagłówki na tylnym fotelu oraz koc. W wersji kombi nowość to ulepszony pakiet z siatką w bagażniku oraz automatycznie chowana osłona ładunku. Zabezpieczeniami tylnych drzwi przed otwarciem przez dziecko można sterować elektronicznie, a do dyspozycji pasażerów w drugim rzędzie są dwie kieszenie na smartfony w oparciach przednich foteli. Ponadto samochód jest wyposażony w nowy wlew płynu AdBlue, umożliwiający napełnianie także przy użyciu dysz pomp do... samochodów ciężarowych.

W Polsce nowa Skoda Octavia zadebiutuje w pierwszym kwartale 2020 roku. Producent już w teraz zapowiada, że wartość rezydualna auta będzie wyższa niż w przypadku schodzącego modelu. Krótko mówiąc Octavia IV ma trzymać cenę... 

Skoda Octavia rozpoczęła swoją karierę na początku 1959 roku. Właśnie 60 lat temu ruszyła produkcja pierwszej generacji tego auta w zakładzie w Mlada Boleslav. Nowożytna Octavia pojawiła się w 1996 roku. Przez sześć dekad firma sprzedała ponad 6,5 mln sztuk tego auta. Na przestrzeni kilku ostatnich lat na całym świecie rocznie na drogi wyjeżdżało 400 tys. egzemplarzy, co odpowiada około jednej trzeciej łącznej sprzedaży Skody. Obecnie Octavia jest najpopularniejszy modelem w Czechach, Polsce, Austrii, Szwajcarii, Finlandii, na Węgrzech, w Serbii i na Białorusi.