Poland

Orzecznik ZUS poniżyła pacjenta? Centrala zapowiada wyjaśnienie sprawy

pokaż komentarz

@maxdebesciak: Byłem raz na komisji w zus, osobny pokój do rejestracji itp. to co zrobiła lekarka z zus to świństwo jeśli było tak jak w artykule, ale pisanie, że jest jej psim obowiązkiem przyjąć jak nikogo nie ma w gabinecie to trochę naciąganie faktów. Ja sam dostałem orzeczenie, wniosek w trzy minuty a siedziałem z 15, reszta to była papierkowa robota, system komputerowy itp. A jak czytam, że kobieta miała 63 lata to przed oczami mam staruszkę z przychodni co ona tylko się o coś zapyta i się pcha do gabinetu. Zachowanie lekarki jak najbardziej naganne, ale w styczniu miałem wizytę w szpitalu, papier, papier, pieczątki i papier a to wszystko trwa tyle,ile wizyta, pół biedy jak lekarz jest młody i ogarnia to w miarę, gorzej jak się trafia na starsze pokolenie. Na badaniach okresowych u jednej lekarki bardzo wiekowej siedziało się 15-20 minut, nawet nie patrzyła na wyniki, ale jednym palcem stukała w klawiaturę, każdy był zdolny, ona tylko podpisywała wnioski. Cztery lata temu byłem w szpitalu na trochę, tyle ile dostałem papierów do podpisania, zgód itp uzbierała się z wynikami mała teczka. A lekarz nie raz jak pacjent wyjdzie z gabinetu, dalej kończy papierkową robotę i nikogo innego nie woła.