Poland

Olga Tokarczuk w Sztokholmie: Polska słynie z literatury, a nie węgla

„Jestem szczęśliwa, że kraj w środku Europy ma taki potencjał: nie węgiel, nie ropę, tylko literaturę” – mówiła Olga Tokarczuk na dzisiejszej konferencji w Sztokholmie. Cieszyła się też, że kobiety odzyskują należne im terytoria.

Konferencja prasowa obu noblistów: Olgi Tokarczuk i Petera Handkego, odbywała się w gmachu Akademii Szwedzkiej w Sztokholmie, który znamy z corocznego ogłaszania werdyktu. Przed międzynarodowym gronem dziennikarzy zasiedli osobno – najpierw przez pół godziny na pytania odpowiadała Tokarczuk, potem Handke. Konferencje miały zupełnie inną temperaturę: przyjazną i życzliwą przy rozmowie z polską pisarką i pełną napięcia podczas rozmowy z Austriakiem, która zamieniła się w ostrą wymianę zdań. Był jeden wspólny temat – polityczność literatury, jej związek z wyborami życiowymi i poglądami. – Opinie? Nie mam żadnych opinii. Jestem wielbicielem literatury, nie opinii – odpierał ataki Handke.

Czytanie jest przywilejem

Dziennikarze przypomnieli w rozmowie z Tokarczuk, że ogłoszenie werdyktu zbiegło się z wyborami w Polsce. – Mieliśmy wiele entuzjazmu, idąc do tych wyborów. Spontanicznie zadedykowałam tę nagrodę temu, co działo się wtedy w kraju. Prosiłam, by głosować na demokrację. Ten apel został przyjęty. Pisarka dodała, że mamy obniżone poczucie wartości jako wspólnota. A ta nagroda przyniosła nam trochę nadziei. Na pytanie o niedoczytane przez ministra kultury jej książki, odpowiedziała, że nigdy nie zakładała, że jej książki są dla wszystkich. – Czytanie dziś jest przywilejem – zaznaczyła.

Rumuńska dziennikarka zauważyła, że pisarka 30 lat po odzyskaniu niepodległości musi bronić demokracji. – Mieliśmy wtedy wrażenie, że to jest koniec polityki jako siły, która ingeruje w nasze prywatne życie, że teraz będziemy się mogli zająć uprawianiem literatury, ale okazało się, że ta intensywność polityki jest jeszcze większa niż przed 30 laty.

Czytaj także: Prawicowy hejt na noblistów

Tokarczuk zasila grono noblistek

Jej zdaniem literatura jest wyrafinowanym sposobem komunikacji międzyludzkiej i na pewno nie powinna być mylona z aktywizmem politycznym. – Jeśli moje książki są postrzegane jako polityczne, to w tym najszerszym tego słowa znaczeniu. Tokarczuk jest dumna, że została 15. kobietą wśród laureatów Nobla literackiego. – Wierzę, że dostałam tę nagrodę nie dlatego, że jestem kobietą, ale dlatego, że piszę dobre książki. Cieszy mnie to. I dodała: – Dziś kobietom udaje się odzyskiwać terytoria, na których zawsze powinny być, i tych nagród dla kobiet będzie więcej w przyszłości.

Pisarka musiała się zmierzyć z brakiem kobiet w dokumentach historycznych, kiedy pisała „Księgi Jakubowe”. Nie znaczy to, że ich nie było, tylko że ich udział nie został opisany – i podobnie dzieje się dzisiaj. Tokarczuk przypomniała kobiety nieobecne także w historii „Solidarności”. Na koniec dodała: – Uświadomiłam sobie, że w ciągu mojego życia byłam świadkiem czterech literackich Nobli dla pisarzy piszących po polsku: J.B. Singer, Czesław Miłosz, Wisława Szymborska i ja. Jestem szczęśliwa, że ten kraj w środku Europy ma taki potencjał: nie węgiel, nie ropę, tylko właśnie literaturę.

Czytaj także: Literatura w operze

Peter Handke nie chce dyskutować

Konferencja Petera Handkego zaczęła się od odśpiewania mu „Happy Birthday” przez jedną część sali. Druga milczała. Pisarz opowiedział o tekście, nad którym pracuje – to historia człowieka opanowanego przez demony, który żałuje, kiedy go opuszczają. – Nie wiem, dokąd mnie ta historia zaprowadzi.

Na pytanie, jak zamierza zareagować na planowane na wtorek demonstracje przeciwko wręczeniu mu nagrody, odpowiedział. – Nie wiem, może pan mi podpowie, co mam zrobić? Kilka lat temu, kiedy odbierał nagrodę w Oslo, zatrzymał się przy skandujących: „faszysta!”. Usiłował z nimi porozmawiać, ale nikt nie chciał. Dyskusja nie jest możliwa – dodał. Jeden z dziennikarzy przypomniał, że niedawno w wywiadzie pisarz mówił o próbach pojednania: – Miałem idealistyczną ideę pojednania, chciałem spotkać dwie matki: nie organizacje, nie polityków, tylko matki ofiar przeciwnych stron. Nic z tego nie wyszło.

Inny dziennikarz pytał, dlaczego nie akceptuje faktów i podaje w wątpliwość ludobójstwo w Srebrenicy. Handke, zdenerwowany, przeczytał jeden z wielu listów, które otrzymał: „Jeśli jutro pan umrze, w drugim zdaniu będzie napisane, że zaprzeczał pan ludobójstwu. Czy to panu nie przeszkadza?”. – Od ogłoszenia Nobla otrzymałem wiele listów. Jeden z nich był anonimowy, w kopercie był papier toaletowy z hieroglifami z gówna. Wolę taki sposób komunikacji niż rozmowę z panem – powiedział w końcu, zwracając się do amerykańskiego dziennikarza. – Dlaczego odmawia pan odpowiedzi na pytania? – reporter nie ustępował. I to był koniec konferencji.

Jutro posłuchamy wykładów noblowskich obojga pisarzy.

Czytaj także: Tokarczuk szuka sensu w czasach chaosu

Football news:

Karasev is scheduled for the young boys-Tirana match in the Europa League
Les Ferdinand: the Decision to take a knee was very powerful, but its impact has decreased. The message is lost
Vidal said goodbye to Barca: Proud to have worn this shirt and played alongside the greats
Sporting renamed the Academy in honor of Ronaldo
Suarez will receive 9 million euros a year at Atletico
Liverpool will not buy anyone else in this transfer window
Semedu will move to Wolverhampton for 35 million euros. Contract - until the summer of 2025