Poland

O dialogu społecznym, którego nie ma

Opinie

Mateusz Morawiecki

Fotorzepa, Jerzy Dudek

Jednym z filarów demokracji w krajach UE jest dialog spo³eczny. Ale trudno liczyæ na dialog w pañstwie, które instytucje demokracji i praworz¹dnoœæ ma za nic, a rz¹d i prezydent lekcewa¿¹ parlament, uwa¿aj¹c, ¿e w³adzy wszystko wolno.

Zamiast ustaw mamy rozporz¹dzenia, zamiast projektów rz¹dowych – projekty poselskie, zamiast niezale¿nych s¹dów i sêdziów, prokuratury i prokuratorów – wszechw³adnego ministra sprawiedliwoœci i prokuratora generalnego, bardzo zale¿n¹ Krajow¹ Radê S¹downictwa i niekonstytucyjny Trybuna³ Konstytucyjny, a kluczowe decyzje zapadaj¹ nie w Alejach Ujazdowskich czy na Wiejskiej w Warszawie, ale w baraku przy ulicy Nowogrodzkiej. Ich jedynym celem nie jest dobro publiczne i przysz³oœæ Polski czy Unii Europejskiej, lecz obrona zdobytej w³adzy w imiê nacjonalistycznej i skrajnie konserwatywnej ideologii.

Ale trzeba te¿ otwarcie przyznaæ, ¿e z³y stan dialogu spo³ecznego obci¹¿a tak¿e stronê spo³eczn¹: organizacje pracodawców i zwi¹zków zawodowych. Konflikty personalne, s³aboœæ czêœci organizacji, brak dobrej ekspertyzy, brak aktywnoœci, widzenie spraw drobnych zamiast strategicznych, fasadowy dialog na poziomie regionalnym, s³abe zaplecze administracyjne – to tylko czêœæ grzechów strony spo³ecznej.

Jak¿e by³am naiwna, ciesz¹c siê z nowelizacji ustawy o Radzie Dialogu Spo³ecznego (RDS) i ws³uchuj¹c siê w deklaracje lepszego praktykowania dialogu spo³ecznego przez Prawo i Sprawiedliwoœæ, sk³adane nieustannie od 2015 r. przez prezydenta, premiera i innych przedstawicieli rz¹du, a tak¿e Piotra Dudê, szefa NSZZ Solidarnoœæ. W nowej ustawie rolê patrona dialogu spo³ecznego powierzono prezydentowi RP, by rz¹d nie by³ ostatni¹ i jedyn¹ instancj¹. Niestety, i ten mechanizm zawiód³.

Moja pamiêæ przywo³uje dobre doœwiadczenia z czasów, gdy walczyliœmy o swoje miejsce w Trójstronnej Komisji i uda³o nam siê to dziêki Jerzemu Buzkowi, Micha³owi Boniemu, a w koñcu Longinowi Komo³owskiemu. Najlepszy czas Trójstronnej Komisji to czas, kiedy przewodzi³ jej prof. Jerzy Hausner, kiedy uda³o siê, mimo ró¿nic, wspó³pracowaæ: rz¹dowi, pracodawcom, zwi¹zkom zawodowym.

Kiedy na pocz¹tku pierwszej dekady XXI w. musieliœmy siê mierzyæ z kryzysem gospodarczym, poznaliœmy si³ê solidarnego poszukiwania rozwi¹zañ, które mog¹ go z³agodziæ, zmniejszaæ bezrobocie, chroniæ firmy i miejsca pracy. Nawet w trudnej sytuacji pracodawcy mogli usi¹œæ przy stole z takimi przywódcami zwi¹zkowymi jak Maciej Manicki, Janek Guz, Tadeusz Chwa³ka, Marian Krzaklewski czy Janusz Œniadek.

To przecie¿ z nimi uda³o siê wypracowaæ porozumienie antykryzysowe na pocz¹tku 2009 roku. Mimo ró¿nych ocen tych rozwi¹zañ, przywo³ywania przez stronê zwi¹zkow¹ braku pe³nej realizacji zapisów tego porozumienia po stronie pracowniczej porozumienie – podpisane dziêki wsparciu prezydenta Lecha Kaczyñskiego i premiera Donalda Tuska – pozwoli³o Polsce unikn¹æ negatywnego scenariusza recesji, a bezrobocie powróci³o do stanu sprzed kryzysu ju¿ w 2015 r. Dziœ doœwiadczenia swoich poprzedników staraj¹ siê kontynuowaæ Andrzej Radzikowski i Dorota Gardias po stronie zwi¹zkowej, dobrze wspó³pracowa³o siê nam z ministrem W³adys³awem Kosiniakiem-Kamyszem.

Umowa spo³eczna to wêze³ gordyjski

Wydaje siê, ¿e Jaros³aw Gowin, podobnie jak Jerzy Hausner 20 lat temu, chcia³ wykorzystaæ kryzys do negocjacji rozwi¹zañ, które uchroni¹ gospodarkê przed g³êbsz¹ recesj¹ i stworz¹ warunki ograniczenia kryzysu finansów publicznych oraz wzrostu fiskalizmu, a w to miejsce wypracuj¹ rozwi¹zania zachêcaj¹ce do inwestycji i szybkiego powrotu na œcie¿kê rozwoju. Niestety, jego si³a polityczna s³abnie, a sama RDS i partnerzy spo³eczni pomagaj¹ rz¹dowi wykoñczyæ dialog spo³eczny.

Dziœ negatywnym bohaterem jest Piotr Duda, co mnie o tyle dziwi, ¿e by³ czas, kiedy dobrze wspó³pracowaliœmy. Dziœ Solidarnoœæ, pe³na frazesów o dialogu spo³ecznym, woli wykorzystywaæ bezpoœredni pas transmisyjny do rz¹dz¹cej partii i premiera.Solidarnoœæ pod has³em realizacji praw pracowniczych najpierw za³atwi³a przywrócenie ni¿szego wieku emerytalnego (co by³o te¿ jednym z hase³ wyborczych PiS), nie zastanawiaj¹c siê, ¿e procesy demograficzne zmusz¹ wczeœniej czy póŸniej Fundusz Ubezpieczeñ Spo³ecznych, czyli nas wszystkich, do og³oszenia niewyp³acalnoœci! Kolejna sprawa to zakaz handlu w niedzielê, zakaz bezwzglêdny, niedopuszczaj¹cy g³osu klientów czy przedsiêbiorców, którzy chcieliby robiæ zakupy lub sprzedawaæ swoje produkty poza stacjami Orlen. Nastêpna sprawa to restrukturyzacja górnictwa, od lat blokowana przez zwi¹zki zawodowe.

Ale RDS jest tak¿e os³abiana przez pracodawców, którzy bezrefleksyjnie mno¿¹ swoj¹ reprezentacjê w Radzie (dziœ to ju¿ szeœæ organizacji, a szykuj¹ siê kolejne) i nie dopuszczaj¹ nawet myœli o ucywilizowaniu tej sytuacji oraz przyjêciu trudniejszych zasad reprezentatywnoœci. Dzisiejsze rozdrobnienie po stronie pracodawców, pojawiaj¹ce siê napiêcia i konflikty utrudniaj¹ dialog ju¿ nie tylko dwustronny, ale te¿ samej strony pracodawców.

Czy w tych warunkach jest szansa na umowê spo³eczn¹? Zwykle takie umowy czy pakty spo³eczne s¹ odpowiedzi¹ na potrzebê wielkiej zmiany, na kryzys. Ale kryzys jasno zdefiniowany i jasno nazwany skal¹ problemów i gro¿¹cymi spo³eczeñstwu oraz gospodarce skutkami. Tymczasem o problemach nie s³yszymy, a premier og³asza kolejne sukcesy – jak ten o eksporcie rozwijaj¹cym siê najbardziej dynamicznie od czasu zakoñczenia II wojny œwiatowej i o tym, ¿e jesteœmy najlepsi w Europie i na œwiecie.

Czy to odpowiedzialna polityka? Ka¿dy myœl¹cy Polak wie, ¿e zagro¿enia s¹ i rosn¹, ¿e finanse publiczne s¹ w bardzo z³ym stanie, poniewa¿ nie widaæ w polityce gospodarczej, spo³ecznej i inwestycyjnej, a tak¿e w politykach publicznych perspektywy sp³aty naros³ego zad³u¿enia, a rz¹d, wspólnie z PR-owcami i specjalistami od in¿ynierii spo³ecznej, zastanawia siê, jak i kiedy je zakomunikowaæ spo³eczeñstwu, kto odegra rolê koz³a ofiarnego gro¿¹cego nam kryzysu. Czy tylko bezosobowy Covid-19, a mo¿e po czêœci opozycja, mo¿e kobiety, które nie wiedzieæ czemu protestuj¹, a mo¿e przedsiêbiorcy szukaj¹cy sposobów na przetrwanie?

Na razie od roku to pracodawcy i konsumenci, czyli pracownicy i obywatele, p³ac¹ najwy¿sz¹ cenê: po podatku od handlu pojawi³ siê podatek cukrowy, od spó³ek komandytowych, a ostatnio medialny. Czy tak ma wygl¹daæ dialog na temat solidarnej umowy spo³ecznej na okres kryzysu?

Czas na powa¿n¹ rozmowê

Ta smutna refleksja sk³ania mnie do apelu do rz¹dz¹cych, central zwi¹zkowych i organizacji pracodawców: przestañcie udawaæ i zacznijcie powa¿n¹ rozmowê o rzeczywistych skutkach pandemii, wyka¿cie minimum odpowiedzialnoœci za przysz³oœæ Polaków i z takim trudem osi¹gniêty w ostatnim 30-leciu sukces gospodarczy. Czas pokazaæ dziurê bud¿etow¹, rzeczywisty deficyt finansów publicznych, koniecznoœæ zaciskania pasa kosztem wielu wydatków publicznych, a mo¿e nawet programów socjalnych.

Po pierwsze – kryzys zdrowotny ujawni³, ¿e ochrona zdrowia to sfera, która pilnie potrzebuje inwestycji, tak¿e cyfrowych, nawet kosztem wzrostu danin publicznych, wykorzystania sektora prywatnego i zdecydowanie profesjonalnej organizacji. Wzrost efektywnych nak³adów na ochronê zdrowia jest w interesie wszystkich Polaków. Z pewnoœci¹ nie s³u¿y temu pomys³ odebrania samorz¹dom szpitali.

Podobnie edukacja: bez inwestycji, bez nowego systemu kszta³cenia nauczycieli, bez nowych narzêdzi i nowych podstaw programowych, bez poprawy wynagrodzeñ i otwartoœci na wsparcie ekspertów z zewn¹trz nie sprostamy dzisiejszym i przysz³ym wyzwaniom.

Po drugie – kryzys uœwiadomi³ nam, jak wa¿ne s¹ us³ugi publiczne i ich niedoinwestowanie przez dziesiêciolecia: wspominana ju¿ ochrona zdrowia (lekarze i personel medyczny, ratownicy), inspekcja sanitarna, edukacja i nauczyciele, administracja, pracownicy uczelni, ale i handlu, pracownicy socjalni, pracownicy us³ug komunalnych, transportu publicznego itd. Oni wszyscy stali siê bohaterami dnia codziennego, na pierwszej linii frontu, najbardziej zagro¿eni s³u¿¹ spo³eczeñstwu i pomagaj¹ w miarê normalnie funkcjonowaæ w tych trudnych czasach.

Po trzecie – najwy¿szy czas rozwi¹zaæ problem nierównoœci dochodowych kobiet i mê¿czyzn. Musimy to zrobiæ szybko, tak¿e dlatego, ¿e trzeba wreszcie odblokowaæ potencja³ kobiet, które na ka¿dym kroku pokazuj¹ swój heroizm, si³ê i przedsiêbiorczoœæ. To te¿ czas na uregulowanie równoœci p³ac i kwot w zarz¹dach.

Po czwarte – wyraŸnie widaæ, ¿e w przysz³oœci œwiat pracy i gospodarka bêd¹ inne. Automatyzacja, robotyzacja, cyfryzacja procesów produkcji i us³ug buduj¹ inny œwiat pracy, z jednej strony wymagaj¹cy permanentnej zmiany kwalifikacji, a z drugiej innego podejœcia do œwiadczenia pracy.

Miejsca pracy nie bêd¹ stabilne, a zatrudnienie w pe³nym wymiarze 40 godzin w tygodniu wkrótce przejdzie do historii. Coraz szerzej alternatyw¹ dla zatrudnienia etatowego stanie siê samozatrudnienie i zindywidualizowany kontrakt na œwiadczenie us³ug.

Trzeba mieæ odwagê podjêcia rozmowy o krótszym tygodniu pracy, o minimalnej ochronie samozatrudnienia, wreszcie o dochodzie gwarantowanym i p³acy minimalnej.

Po pi¹te – Polska potrzebuje powa¿nej, a nie propagandowej d³ugofalowej strategii rozwoju, w tym konsolidacji finansów publicznych. Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju sta³a siê fikcj¹, to mo¿e i lepiej, choæ czêœæ pomys³ów, szkodliwych, a bardzo kosztownych, jest realizowana, jak np. Centralny Port Komunikacyjny, przekop Mierzei Wiœlanej czy postêpuj¹ca nacjonalizacja gospodarki, w tym sektora bankowego. Teraz premier zapowiada Nowy £ad. To nie przypomina nawet oœmieszonych planów piêcio- i szeœcioletnich w gospodarce socjalistycznej. Zamiast propagandowych hase³ musimy mieæ spójn¹ strategiê spo³eczn¹ i gospodarcz¹ na co najmniej 30 lat, uwzglêdniaj¹c¹ cele zrównowa¿onego rozwoju.

Mo¿e jeszcze nie jest za póŸno

Kto rozpocznie tak¹ debatê i rozmowy o nowym porz¹dku? W normalnych warunkach, w odpowiedzialnym pañstwie, gdzie liczy siê dialog spo³eczny, sukces takich rozmów wymaga zaanga¿owania strony rz¹dowej, pokazania dobrej ekspertyzy i zarysowania przestrzeni negocjacyjnej. Ale po stronie rz¹du nie widzê takiego partnera, nawet wierz¹c w dobre intencje wicepremiera Jaros³awa Gowina.

Trudno dostrzec te¿ tak¹ przestrzeñ po stronie partnerów spo³ecznych, którzy wybieraj¹ lobbowanie za rozwi¹zaniami na rzecz swojego elektoratu zamiast myœlenia w kategoriach strategicznych. Jak wiêc widaæ, kryzys przywództwa dotkn¹³ nie tylko strony rz¹dowej, ale i partnerów spo³ecznych, zw³aszcza pracodawców. Obawiam siê, ¿e partnerzy spo³eczni w Radzie Dialogu Spo³ecznego nie rozumiej¹ wagi problemu i nie chc¹ dorosn¹æ do nowej roli.

Jeœli nie jest jeszcze za póŸno, liderzy organizacji pracodawców i zwi¹zków zawodowych musz¹ oderwaæ siê od fasadowej struktury i formalnego podejœcia do dialogu. Dialog to tak¿e komunikowanie siê ze spo³eczeñstwem, z tymi, których problemy nie s¹ rozwi¹zywane i którzy za chwilê zap³ac¹ wysok¹ cenê za kryzys, który nas nieuchronnie czeka.

Gdyby ka¿da z organizacji odrobi³a lekcjê dialogu i podjê³a szersze konsultacje z m³odzie¿¹, kobietami, samozatrudnionymi, pracownikami bud¿etówki, mikroprzedsiêbiorcami, okaza³oby siê, ¿e skala oczekiwañ i problemów jest wiêksza ni¿ zapisane na kartce pod has³em „umowa spo³eczna".

Dziœ alternatyw¹ dla powa¿nego dialogu jest niezadowolenie i ulica, która nie pomieœci wszystkich bêd¹cych ofiarami dystansowania siê liderów dialogu. Obci¹¿a to przede wszystkim rz¹dz¹cych, ale bardzo Ÿle bêdzie œwiadczy³o tak¿e o partnerach spo³ecznych w Radzie Dialogu Spo³ecznego. Dlatego tak wa¿ne jest uruchomienie debat publicznych. Demokracja deliberatywna mo¿e byæ szans¹, je¿eli bêdzie autentyczna i respektowana przez rz¹dz¹cych. Czas dorosn¹æ do nowych wyzwañ i problemów!

Dr Henryka Bochniarz jest przewodnicz¹c¹ Rady G³ównej Konfederacji Lewiatan, w latach 2001–2019 by³a wiceprzewodnicz¹c¹ Trójstronnej Komisji ds. Spo³eczno-Gospodarczych, wiceprzewodnicz¹c¹ i przewodnicz¹c¹ Rady Dialogu Spo³ecznego

Football news:

Vacancy Editor-in-Chief of the Betting section
UEFA can compensate St. Petersburg for the cost of hosting additional Euro matches
Solskjaer on Super League: Bad idea. You can not give the right to participate because of the name, you need to earn it
Now St. Petersburg will host as many as 7 matches of Euro 2020:3 games from Dublin were moved here. The audience will be in all the arenas of the tournament
Manchester United have been in contact with Ronaldo's agent about a potential transfer (Nicolo Skira)
Zidane on the rumors about the exclusion of Real Madrid from European competitions: Absurd. We have the right to play in the Champions League
Sorokin on the transfer of Euro matches to St. Petersburg: This shows confidence in Russia. We are confident that we will manage, the pitch is in good condition