Poland

Na Nowogrodzkiej ważą się losy koalicji. Ziobro wysyła sygnały

Zjednoczona Prawica to projekt, który ma przed sobą wielką przyszłość – mówił dziś Zbigniew Ziobro. Od godz. 13 kierownictwo PiS dyskutuje o przyszłości rządzącej koalicji.

Jeszcze przed dzisiejszym spotkaniem władz PiS Zbigniew Ziobro zorganizował dwie konferencje prasowe. Z jednej strony daje Kaczyńskiemu do zrozumienia, że może się ugiąć przed jego żądaniami. A jeśli prezes nie widzi już szans na porozumienie? To minister będzie się mścił. Coraz częściej słychać, że posłuży się zbieranymi przez lata hakami na polityków obozu rządzącego.

Czytaj też: Kaczyński uderzy. Albo rybka, albo akwarium

Przyszłość Ziobry przesądzona?

Ziobro podkreślał dziś, że Solidarna Polska nie naruszyła żadnego punktu programu PiS. Z jego wystąpienia wybrzmiewał ton pojednawczy: „Możemy wyciągnąć wnioski z tego kryzysu. Mam nadzieję, że wzmocni nas on jako koalicję”. Z naszych rozmów z politykami PiS jednak wynika, że przyszłość Ziobry w rządzie jest przesądzona. Padają już nawet nazwiska jego następców (Małgorzata Wassermann, Przemysław Czarnek). Przy czym trzeba wziąć pod uwagę, że może to być element taktyki negocjacyjnej przed ostatecznymi rozstrzygnięciami.

Nasi rozmówcy twierdzą, że przez cały weekend emisariusze prezesa prowadzili rozmowy z posłami, którzy mogliby poprzeć rząd PiS i zastąpić w tej układance polityków Solidarnej Polski. Nie wiadomo, czym te rozmowy się zakończyły.

Czytaj też: Wojna czy pokój? W co grają ziobryści

GetBack i Tusk. Ziobro chce się przypodobać

Pierwsza dzisiejsza konferencja Ziobry odbyła się w Prokuraturze Krajowej i nie dotyczyła, co podkreślił, kryzysu w Zjednoczonej Prawicy. Polityk potwierdził, że prokuratura wystosuje zarzuty wobec Leszka C., niegdyś członka rady nadzorczej Idea Banku, który w aferze GetBacku miał narazić klientów na straty rzędu 130 mln zł. „Zasadne było wystąpienie z wnioskiem o areszt. Jeśli sąd się za tym opowie, zostanie wystawiony list gończy” – zapowiedział Ziobro.

Wspomniał też, że prokuratura i CBA zbierają dowody wskazujące na „przestępczy proceder” działalności Sławomira N. na Ukrainie. Stwierdził, że „miał on nieść pomoc i wsparcie, a pokazał coś zgoła innego – nie możemy być dumni z jego standardów moralności i etyki. Współpracownicy Donalda Tuska powodują wielki wstyd dla Polski”. Jak dodał, w sprawie pojawiają się wątki korupcyjne dotyczące innych osób związanych z kierownictwem Platformy Obywatelskiej.

Trudno jednak nie łączyć tego wystąpienia z tym, co dzieje się w obozie władzy. Zdaniem naszych rozmówców Ziobro z jednej strony chce się teraz przypodobać Kaczyńskiemu – dlatego atakuje Tuska i Nowaka. Z drugiej strony daje znać, że ma dostęp do spraw, w które zamieszany jest Morawiecki i jego bliscy współpracownicy. Minister/prokurator ma wiedzę i nie zawaha się jej użyć. Ludzie Ziobry od dawna kolportują informacje o powiązaniach premiera z oszustwami spółki GetBack. Przypomnijmy, że prezes firmy skupującej wierzytelności Konrad K. szukał pieniędzy na ratowanie spółki u prezesów PKO BP Zbigniewa Jagiełły i Polskiego Funduszu Rozwoju Pawła Borysa. Obaj są przyjaciółmi Morawieckiego.

Ziobro chce negocjować „bezkarność plus”

Jeden z polityków PiS zwraca nam uwagę na te dzisiejsze słowa Ziobry: „Ta afera [GetBacku] pokazuje, że nie może być tak, że osoby niezwykle wpływowe, bardzo majętne mogą czuć się bezkarne wtedy, kiedy dopuszczają się przestępstw, zwłaszcza na wielką skalę, w stosunku do bardzo wielu Polaków. Prokuratura, którą kieruję, zawsze będzie w sposób pryncypialny kierować się właśnie takimi zasadami, wobec każdego”. Zdaniem naszego rozmówcy Ziobro na pozór mówił o Leszku C., ale wysłał czytelny sygnał, że nie zgodzi się na ustawę „bezkarność plus” w kształcie zaproponowanym przez PiS. Już na kolejnej konferencji dał znać Kaczyńskiemu, że jest jeszcze w tej sprawie pole do negocjacji.

Przypomnijmy: prezes chce tę ustawę przeforsować, by chronić Morawieckiego. Jest bowiem bardzo prawdopodobne, że szef rządu zostanie oskarżony o nadużycie władzy, bo to on podpisywał papiery o organizacji majowych wyborów kopertowych. Warszawski Sąd Administracyjny stwierdził niedawno, że nie miał takiego prawa. Morawiecki żąda od prezesa PiS, żeby ustawa weszła w życie. Ziobro się na to nie godzi, bo to narzędzie, którym może uderzyć w premiera. Ustawę zdjęto z porządku głosowań na ostatnim posiedzeniu Sejmu w zeszłym tygodniu.

O Ziobrze bez Ziobry

Rano na Nowogrodzkiej stawili się pierwszy wiceprezes PiS i europoseł Joachim Brudziński, szef Komitetu Wykonawczego Krzysztof Sobolewski, wicerzecznik partii Radosław Fogiel i szef KPRM Michał Dworczyk. Tuż przed godz. 13 zaczęły tu zjeżdżać limuzyny z najważniejszymi działaczami PiS. Przyjechał oczywiście premier Mateusz Morawiecki, wiceprezeska partii Beata Szydło i Jarosław Kaczyński.

Ziobro, już świadomy, że może wypaść z rządu, wysłał dziś sygnał, że jest gotowy rozmawiać o ustawie o bezkarności urzędników. Stwierdził: „Są sytuacje wymagające, by osoby podejmujące najtrudniejsze decyzje mogły działać bez lęku. Jesteśmy gotowi rozmawiać, ale trzymając się zasady, że prawo wobec wszystkich jest równe”. „Ufam, że jest jeszcze czas na rozmowę” – dodał.

Teraz przy Nowogrodzkiej prezes PiS rozmawia o nim bez niego. I decyduje o jego politycznym losie.

Czytaj też: Co z koalicją? Kompromis, rząd mniejszościowy czy wybory

Football news:

Hans-Dieter flick: I Hope Alaba will sign a contract with Bayern. Our club is one of the best in the world
Diego Maradona: Messi gave Barca everything, brought them to the top. He was not treated the way he deserved
Federico Chiesa: I hope to leave my mark in Juve. We will achieve great results
The Coach Of Benfica: I don't want us to look like the current Barcelona, it has nothing
Guardiola on returning to Barca: I'm happy at Manchester City. I hope to stay here
Fabinho will not play with West ham due to injury
Ronald Koeman: Maradona was the best in his time. Now the best Messi