Na Comex w Nowym Jorku miedź traci 0,06 proc. do 3,0845 USD za funt.

W USA wciąż nie ma porozumienia w sprawie przyjęcia pakietu bodźców dla gospodarki.

Przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi wyznaczyła wtorek jako ostateczny termin - jeśli Biały Dom chce jeszcze przed wyborami osiągnąć postępy w sprawie umowy o fiskalnym stymulowaniu gospodarki.

Na razie Pelosi i sekretarz skarbu USA Steven Mnuchin "zawężają" jeszcze sporne kwestie w sprawie pakietu stymulacyjnego dla gospodarki.

Tymczasem globalnej gospodarce zagraża odradzająca się pandemia koronawirusa.

Europejscy liderzy polityczni wzmagają działania mające na celu stłumienie nasilającej się fali infekcji koronawirusem.

Z kolei w Stanach Zjednoczonych gwałtownie rośnie liczba notowanych przypadków zakażeń Covid-19 co stanowi nie lada wyzwanie dla prezydenta USA Donalda Trumpa na dwa tygodnie przed wyborami prezydenckimi.

Na zakończenie poprzedniej sesji cena miedzi na LME wzrosła o 40 USD do 6.780,00 USD za tonę. (PAP Biznes)