Planszówka "Monopoly" ma na tyle uniwersalne zasady, że można ją osadzić w dowolnych realiach. Były już edycje z "Grą o tron", Pokemonami, a nawet Lechem Poznań. O kopiach z kultowym "Eurobusinessem" na czele nawet nie wspominając. Teraz przyszedł czas na wersję, która idealnie wpisuje się w pierwotne założenia gry - "Kleropol".


W "Monopoly" w skrócie chodzi o wzbogacenie się na handlu nieruchomościami. Podobny cel przyświeca "Kleropolowi". – Zadaniem graczy jest zdobycie jak największego majątku – tłumaczy Grzegorz Przydatek, przedstawiciel wydawcy gry.

Co było inspiracją? – Stworzenie gry, która w przystępnej formie może przybliżyć szerokiemu gronu odbiorców kwestie związane z uprzywilejowaniem Kościoła w Polsce – dodaje.

Gra inspirowana faktami


"Przygotowujesz informację o prawidłowym wzorcu strojów kobiecych. Ogłaszasz, że kobiety w spodniach to w oczach Pana obrzydlistwo. Płacisz 500 zł za film edukacyjny" – czytamy w opisie jednej z ponad 100 kart, z których korzystamy w grze. Brzmi absurdalnie, ale to autentyczne słowa ks. Murzińskiego.Karty w grze są inspirowane prawdziwymi zdarzeniami, które miały miejsce w polskim Kościele.

– Karty "Opatrzność" i "Cuda" stanowią element edukacyjno-zabawowy. Opisują bardzo szeroko różne aspekty działania i praktyki Kościoła w Polsce. Karty mają źródło do publikacji prasowej. Jest omówione w dołączonej do gry broszurze. Każdy może sprawdzić, że chodzi o fakty – wyjaśnia mój rozmówca.

Karty dotyczą kwestii obyczajowych (np. bójki księży), niejawnych finansów, całej masy zwolnień podatkowych, angażowania się w politykę, transferów dużych środków ze strony Państwa, oszustw o charakterze kryminalnym (np. wyłudzenie przez Salezjan ponad 400 mln kredytów).

Gra niemal nie porusza tematyki wykorzystywania seksualnego i pedofilii. – Autor uznał, że nie są to tematy odpowiednie dla wesołej w założeniach gry – przyznaje przedstawiciel wydawcy.
Gra opiera się na prawdziwych historiach, ale jest przygotowana z przymrużeniem oka i ma charakter imprezowy. – Jest szybsza niż inne podobne gry – zapewnia Przydatek. Gracze na początku dostają, a właściwie losują po 3 akty własności nieruchomości. Wystarczy mieć 3 "domki", aby zbudować "hotel". Kupuj, płać i bogać się
Przebieg gry jest tradycyjny - rzucamy dwiema kośćmi i przesuwamy pionki po planszy. Na początku losujemy jeden z zawodów np. możemy być kapelanem w Urzędzie Skarbowym. Wzbogacamy się na bardzo różne sposoby:

– Hazard. Przy każdym przejściu przez pole "Start" odbywa się partyjka ruletki. Każdy z graczy obstawia po 50 zł (chodzi o pieniądze w grze). Jeżeli strzałka wskaże, że nie ma zwycięzcy, następuje kolejna tura - gracze dokładają do puli znów po 50 zł, aż do skutku. Dlaczego zdarzają się wysokie kumulacje

– Kwoty wypłacane przez Skarb Państwa – w ramach kart "Cuda" i "Opatrzność", które gracze losują w trakcie rozgrywki

– Najwięcej można zarobić inwestując w specyficzne nieruchomości dostępne w kilku miastach (m. in. Toruń, Łódź, Warszawa), które umożliwiają pobieranie czynszów od innych graczy

– Gracze muszą płacić za "posługę" posiadaczom zawodów – czyli sobie wzajemnie. Aby zmniejszyć opłaty można zademonstrować kalambury w ramach kart "Liturgia". Kalambury nawiązują do tematyki biblijnej

Co ciekawe, Skarb Państwa może zbankrutować, co jest jednym z wariantów zakończenia gry. Gracze mogą trafić do... parafii karnej "Wygwizdów", czyli odpowiednika więzienia z "Monopoly".

Made in Czech Republic
Pomimo tego, że gra dotyczy spraw naszego kraju, jest wydawana w Czechach. Analogiczna sytuacja miała miejsce przy produkcji "Kleru" Wojtka Smarzowskiego - nikt nie chciał wpuścić ekipy filmowej do polskich kościołów. Nasi południowi sąsiedzi nie mają z tym problemów.

Autor gry również chce pozostać anonimowy. – Zdaje sobie sprawę, że temat może być odbierany w Polsce jako kontrowersyjny, co może się wiązać z różnym, nieoczekiwanymi reakcjami części społeczeństwa – mówi przedstawiciel. Grę wydaje firma EFKO-karton s.r.o. z Czech.

"Kleropol" będzie dostępny w sprzedaży w czerwcu. Będzie ją można kupić wyłącznie przez internet. Niebawem ruszy oficjalna strona, a na razie został odpalony fanpage na Facebooku.


To nie jedyna gra, która z Kościoła uczyniła świetny punkt wyjścia dla fabuły. Polskie studio jeszcze w tym roku wyda... symulator księdza.