Poland

Kraków: dzieci z podejrzeniem zakażenia koronawirusem trafiły do szpitala

  •  

    pokaż komentarz

    @Loginsrogim
    Chiny wybudują szpital z tysiącem łóżek w sześć dni. Wyobrażacie sobie, jak wyglądałaby podobna akcja budowlana w Polsce?

    W Polsce wybucha epidemia, władze postanawiają zbudować szpital dla zarażonych wirusem. Ma być gotowy jak najszybciej.

    Przez kolejne tygodnie trwają konsultacje społeczne na temat, gdzie ten szpital ma stanąć.

    Wybrano lokalizację. Niefortunnie, bo w miejscu, gdzie swoje siedlisko ma chroniony okaz żuka - Pachnicy dębowej. Po protestach ekologów uzgodniono, że w pierwszej kolejności trzeba zając się zbudowaniem siedliska dla żuka.

    Po kwartale się udało, można brać się za budowę szpitala. Tzn. nie do końca, bo przy okazji okazało się, że część tego terenu podlega pod miejski plan zagospodarowania przestrzennego. Trzeba zwołać nadzwyczajną sesję rady miasta i przegłosować zmiany w planie. Kolejne protesty.

    Po pół roku jest sukces. Można zaczynać - to znaczy: ogłosić przetarg na zbudowanie szpitala. Oferty można zgłaszać przez kolejny miesiąc. Ostatecznym kryterium ma być cena.

    Lipa. Nikt się nie zgłosił. Musimy podnieść stawkę.

    Zgłasza się jedna firma. Zaczyna się kompletowanie dokumentacji budowlanej.

    Po kolejnym kwartale można zaczynać. Przyjeżdża premier przeciąć wstęgę i wbić symbolicznie pierwszą łopatę.

    Już w kolejnym miesiącu przyjeżdża ekipa i zaczyna pracę.

    Kontrola Inspektora budowlanego wykazuje nieprawidłowości - nie wszyscy pracownicy mają kaski i ważne badania BHP. Kara dla firmy, bankructwo. Budowa staje.
    Rząd zakłada państwową spółkę budowlaną, ale w tym roku już brakuje już funduszy, więc przekładają budowę na kolejny rok.
    Poprzednie dokumenty są już nieważne, trzeba zacząć kompletowanie papierów od nowa.

    Wybory, zmiana ekipy rządowej. Afera w spółce - poprzedniemu prezesowi zostają postawione zarzuty i zostaje aresztowany. Budowa staje do czasów wyjaśnienia afery.

    Na całe szczęście już rok temu wynaleziono szczepionkę przeciwko wirusowi i nikomu nic nie grozi...


    #pasta