Poland

Dowód na to, jak policja powszechnie łamie prawo - relacja z pierwszej ręki!

pokaż komentarz

Ja mialem przykra sytuacje 2 dni temu. Okolo godziny 22 w drodze do sklepu przechodzilem kolo grupki mlodych osob siedzacych na lawce. Gdy byli juz jakies 30 metrow za mna to podjechal radiowoz i wszyscy sie rozbiegli, przystanalem ogladajac sie za siebie. Jeden z chlopakow przebiegl kolo mnie, gonilo go dwoch policjantow i wtedy jeden z nich rzucil sie na mnie kompletnie bez powodu. Tamtego chlopaka dogonili i po chwili stalismy we czworke. Ja, on, policjant i policjantka. Chcieli mi dac mandat 500. Za co? Wymyslili jakies 3 powody, podajze zaklocanie ciszy, porzadku, utrudnianie czy cos tam jeszcze. W szoku bylem powiem wam kompletnie. No ale kulturalnie odmawiam mandatu i staram sie jakos przywolac policje do porzadku. Padly grozby pod moim adresem zebym odrazu sie zgodzil bo inaczej bedzie 1k. Odmawiam. Dlaczego? Odpowiadam ze przeciez nic nie zrobilem i dobrze o tym wiedza. Znowu namawiaja mnie zebym przyjal mandat, kategorycznie odmawiam. W tym momencie strasza mnue dolkiem! Odpowiadam ze mam swiete prawo odmowy mandatu i nic nue zrobilem. W tym momencie policjant wypisuje mandat i mowi no to bedzie 1k. Nerwy mi juz puscily i mowie zeby dali spokoj normalnym obywatelom, poprosilem ich o wylegitymowanie sie, a takze odszedlem dwa kroki by zerknac na rejestracje ich wozu. Powtorxylem sobie na glos kilka razy numery zeby je sobie zakodowac i w tym momencie cyk zostaje skuty i wrzucony do radiowozu. Ten drugi czlowiek przyjal mandat bez gadania, jeszcze go wychwalili ze sie ladnie zachowal odrazu przyjmujac, a nie to co kolega (chodzilo im o mnie, lecz nue znam tego czlowieka). W suce straszenie dolkiem kolejny raz. Odmawiam mandatu znowu. Jada do mnie pod dom, wysiadamy. Mowia ze mam ostatnia szanse. Albo do domu z mandatem albo na dolek. policjant podsuwa mi mandat i dlugopis. Szybka rozkminka w tej zlosci, wzialem pisadlo i wyraznie na mandacie napisalem "nie przyjmuje". Nie sprawdzaja tego, swistka nadal nie dostalem, twierdza ze jestem nerwowy i fajnie jakby ktos byl w domu do przekazania (fakt juz mi tak podniesli cisnienie ze caly sie trzaslem). Otwiera moj ojciec zdziwiony. Odrazu zaznaczam tacie ze sa dwie wersje zdarzen i zeby wysluchal na spokojnie. Poprostu chcialem zeby ktos mi uwierzyl ze nic nie zrobilem. No ale pani policjantka mowi "no syn byl agresywny, przyjal mandat..." pani wyciaga ten mandat a ja mowie ze zadnego mandatu nie przyjmowalem. Pani patrzy na swistek i mowi "aha, no to pieknie sie syn zachowal". Po czym schowala spowrotem swistki i sobie poszli. Powiem wam tyle wstydu mi narobili i tyle nerwow na nich stracilem, tak bardzo chcieli mi dac ten mandat ze kompletnie stracilem zaufanie do policji. Co wiecej, a co jesli faktycznie wzieli by mnie na ten dolek, za nic. Nie chce wiedziec do czego koga byc zdolni...

Football news:

Ex-President of Barca Laporta will take part in the new elections
Antonio Cabrini: Maradona would still be alive if he played for Juventus. The love of Naples was strong but unhealthy
Ferguson on Rashford's charity: Fiction for a young man. He should give me some advice
A Preston player who twice touched an opponent's genitals was disqualified for 3 matches for aggressive behavior
Atalanta Director: everything is fine with Miranchuk, there are no symptoms of coronavirus
Kovid mocks the Latvian championship: the team got only 8 people (but still did not finish the match)
Gerard Pique: We all hope that Messi will stay at Barca