Poland

CSW, czyli Co Się Wyprawia. Kto tu wpuścił Pietrzaka?

W Centrum Sztuki Współczesnej z patriotycznym koncertem wystąpi 6 czerwca Jan Pietrzak. W dziejach placówki najwyraźniej otwiera się nowy, zaskakujący rozdział.

Zacznę od refleksji osobistej. Staram się ufać ludziom i nigdy nie skreślać ich z góry. Toteż gdy dyrektorem CSW Zamek Ujazdowski został Piotr Bernatowicz, byłem jednym z nielicznych, który nie przyłączył się do ogólnego lamentu nad przejęciem zasłużonej placówki przez prawicowe siły.

Owszem, nie wszystko, co robił wcześniej, mi się podobało, a niekiedy wręcz nie podobało. Ale też pamiętałem Bernatowicza jako kompetentnego historyka sztuki, niezłego naczelnego pisma „Arteon” i zasadniczo człowieka niekoniunkturalnie traktującego kwestie artystyczne, choć stojącego w innym niż ja miejscu ideowych i politycznych wyborów. Uważałem, że należy dać mu szansę w nowym miejscu, zakładając, że dyrektorski kontrakt na siedem lat zapewnia mu na tyle dużą niezależność, iż może poświęcić się dobru sztuki, choć zapewne z niejakim prawicowym przechyłem. Bez niepotrzebnych serwitutów i demonstracyjnych gestów.

Czytaj też: Osobliwa zmiana wart w muzeach narodowych

Bard Pietrzak w CSW

Bernatowicz w programie, który pozostawiła mu po sobie jego poprzedniczka Małgorzata Ludwisiak, grzebał umiarkowanie i nawet nie zamknął przed czasem (choć wielu to wieszczyło) niewątpliwie mu uwierającej wystawy Karola Radziszewskiego. I nawet zmanipulowanie przez niego wideozapisu akcji artystycznej młodych twórców rezydentów o „piekle kobiet” (na „aborcja = piekło kobiet”) od biedy można było potraktować jako akt bezkompromisowego artystycznego dyskursu.

Niestety, wpuszczenie na dziedziniec CSW barda Pietrzaka wygasza we mnie wszelką wiarę, że nie musi być tragicznie. Gdybyż to był chociaż element artystycznej akcji, happeningu mającego sprowokować widzów do gwałtownej interakcji. Ale wygląda na to, że przedsięwzięcie odbywa się całkiem na poważnie.

Oczywiście, Centrum Sztuki Współczesnej może, a nawet powinno być miejscem ścierania się i konfrontacji różnych postaw. Ale zdecydowanie artystycznych, a nie politycznych. Rzecz jasna, wcześniej nie tylko pokazywano tu tradycyjną sztukę. W murach Zamku obecny był taniec współczesny, teatr, film, muzyka, poezja, performans itd. Pod warunkiem że spełniały pewne standardy jakościowe. W przypadku koncertu Pietrzaka żaden z tych warunków nie jest zachowany. Jego, pożal się Boże, twórczości ostatnich dekad bliżej do żenującej narodowo-patriotycznej hucpy aniżeli jakiejkolwiek artystycznej (choćby i kabaretowej) jakości.

Bernatowicz wybrał amputację

Zdarzało mi się w poprzednich latach krytykować program CSW jako nazbyt elitarny, oderwany od rzeczywistości, obliczony na zainteresowanie wąskiego środowiska, a nie szerokiej publiczności. Teraz wahadło odwinęło się w drugą stronę: populistycznej, prymitywnej, podszytej polityką rozrywki.

Powracając do osoby dyrektora Bernatowicza... Miał okazję „leczyć” CSW ze znienawidzonej przez siebie sztuki lewackiej na dwa sposoby: antybiotykiem lub amputacją. Najwyraźniej wybrał tę drugą metodę.

Czytaj też: Jak przegrywa minister Gliński

Football news:

Sterling on the record for goals in a season: we Want to win the Champions League and the FA Cup, otherwise they won't mean anything
Sheffield will finish the Premier League season without defeats from clubs from London. 22 points in 10 games and 5 home wins
Bonucci on Juve's draw with Atalanta: We must look at the result. This is how Championships are won
Sterling surpassed Yaya Toure to become Manchester City's 2nd goalscorer in the history of the Premier League
Gasperini on two penalties for Juve: They are above any rules in Italy. Did we have to cut off our hands?
Sarri Pro 2:2 with Atalanta: We played with one of the best teams in Europe right now
Pep Guardiola: Manchester City have won a place in the Champions League on the pitch. I hope that UEFA will allow us to play