Poland

Commandos 2: HD Remaster i o jedna zmiana za dużo? Gracze krytykują brak swastyk

pokaż komentarz

Na chłopski rozum: po jaki wuj kupować remaster? Pełno jest modów zmieniających rozdzielczość. Sam niedawno przechodziłem dwójkę i bez problemu można grać na monitorach panoramicznych.

Remaster to:


- ładniejsza grafika - na gameplayach zauważyłem lepsze głowy 3d, lekko podciągnięte modele 3d postaci i... tyle. Tła i środowisko mapy wyglądają na nieruszone, modele budynków też. Nawet kuźwa na trailerze porównującym zrobili chamskie sztuczne rozmycie oryginału, żeby była jakaś różnica względem remastera.
- ulepszony interfejs - tutaj serio niczego nie zauważyłem. Jak działał, tak działa. Zresztą w tej grze bazuje się na klawiszach i skrótach, a nie na klikaniu po interfejsie, na to często nie ma czasu. Między innymi dlatego Commandos 3 był obwieszany psami i przeklinany na potęgę, bo genialni twórcy pozmieniali skróty klawiszowe i jednocześnie zablokowali możliwość ich zmiany. Dopiero mody w tym pomogły.
- przebudowany samouczek - hmm, ok, niech im będzie. Nie wiem, po co to komu, bo podstawy gry są proste, ale należy docenić.

Miałem nadzieję na jakieś nowości. Przemodelowanie misji, dodanie nowych, zmiany w mechanice - jakieś nowe umiejętności dla komandosów i ulepszenie inteligencji wroga? Gdzieeee tam.

Przydałby się też remake pierwszej części i dodatku, przeniesienie ich na silnik "dwójki".


Tym bardziej, że istnieje już coś takiego, jak Commandos 2: Destination Paris, który zawiera między innymi misje z jedynki. Piekielnie trudne, oryginalna kampania z "dwójki" to przy nich kaszka z mleczkiem - mogłem przenieść się w czasy młodości i znowu poczuć się jak ten napalony nastolatek, opracowujący kolejne sposoby na skryte podejście wrogów.

A tak - mamy lekko pacnięte tu i tam, podciągnięte - i proszę, remaster gotowy, można golić kasę. I teraz jeszcze ten numer ze swastykami. Parafrazując klasyka: Kallypso Media, a was co, popierd***ło? ( ಠ_ಠ)