logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo logo
star Bookmark: Tag Tag Tag Tag Tag
Poland

Chiński sposób na ograniczenie prędkości

pokaż komentarz

@BajerOp:
Na swoim osiedlu mam 3 typy progów zwalniających:

Najstarsze, asfaltowane (jakby wbudowane w drogę) - najlepsze, ale i najdłuższe (na oko 1,5m) oraz pewnie najwyższe (sięgają niemal wysokości wysokiego krawężnika). Spokojnie można 20-30 km/h jechać. Więcej pojedziesz, to zderzakiem zaryjesz, ale ogólnie najlepiej się nimi przejeżdża, bo nie czuć ich przy 20 km/h poza podjechaniem/zjechaniem. Coś takiego, ale ten wygląda na całkowicie płaski https://www.tuwroclaw.com/htimg/display/galbig3/?relativePath=news/36754/progi-zdium_59eeed320ebab3_50150533.jpg

Takie nowocześniejsze, mocowane do istniejącej drogi, ale mają już z 15 lat. Nie są długie, wiecie doskonale, jakie to małe. Dopasowane są do normalnej 20-30 km/h jazdy, niestety nietrwałe, kilka razy były wymieniane, na szczęście na takie same.

Najnowsze - najgorsze, wizualnie podobne do tych wyżej. Ograniczenie do 20 km/h, ale biada tym, którzy taką prędkością przejadą. Trzeba się niemal przy nich zatrzymać, bo przejechać więcej niż 5-10 km/h to daje w kość zawieszeniu. Na oko wyglądają na najkrótsze, a jednocześnie są dość wysokie, stąd pewnie ciężko po nich przejechać tymi znakowymi 20 km/h. (teraz czytam na temat progów i prawdopodobnie łosie z wydziału dróg kazali zamontować próg podrzutowy (stosowany do dróg o dużym natężeniu ruchu) na drogę osiedlową z małym ruchem lokalnym zamiast progu zwalniającego ( ͡° ͜ʖ ͡°) )

Themes
ICO