Poland

Chcieli wnieść kawę do kina, wezwano do nich policję.

pokaż komentarz

Co za [email protected]@#na akcja w ogóle.

Czarę goryczy przelała się chwilę później. - Mąż zachlapał kosz i już nie możemy wejść na seans. Gdyby zostawił w biurze to ok. Ale teraz za późno. Zaproponowaliśmy, żeby dali spokój i pozwolili mi wejść do sali. Nie dostałem zgody. Pani manager wydała nam polecenie, żebyśmy opuścili kino (Tak! Klient dostał polecenie! To nie żart tylko cytat) - relacjonuje skrzywdzona kinomanka.

Pomimo braku pozwolenia ze strony obsługi kina, małżeństwo postanowiło wejść na salę i obejrzeć film. - Już się naprawdę zdenerwowaliśmy i weszliśmy na salę, usiedliśmy i oglądamy film. Po 20 minutach zatrzymano seans, zapalono światło psując nam i innym klientom miły wieczór, do sali weszło dwóch ochroniarzy z grupy interwencyjnej i poprosili nas o wyjście bo czeka na nas policja! - relacjonuje kobieta.

Przerwali seans innym ludziom, wyrzucili z kina osoby które miały bilet, zrobili z tego afere jakby tam się jacyś kibole napierdzielali, a poszło o zachlapanie kosza (na śmieci?)