Poland

100 mld zł państwowych kredytów dla firm. Morawiecki: celem celów utrzymanie miejsc pracy

Z pakietu 100 mld zł w ramach tzw. tarczy finansowej 25 mld zł będzie dostępne dla mikrofirm, 50 mld zł dla małych i średnich firm, a 25 mld zł dla dużych firm. 60 mld zł ma stanowić bezzwrotna część.

Mateusz Morawiecki poinformował, że mikrofirma będzie mogła uzyskać do 324 tys. zł kredytu, a małe i średnie firmy - po 3,5 mln zł. W przypadku dużej firmy finansowanie kapitałowe i płynnościowe będzie wynosiło nawet do 1 mld zł, warunki będą ustalane indywidualnie.

Kredyty dla mikro, małych i średnich firm będą udzielane na trzy lata, przy czym spłaty będą zaczynać się dopiero w drugim roku. Żeby je otrzymać, firma musi spełnić dwa warunki: utrzymać działalność i obecny stan zatrudnienia (szczegółowe proporcje określono w programie). Morawiecki zaznaczył, że w przypadku dużych firm warunkiem jest też płacenie stosownych podatków w Polsce.

Kredyty mają być udzielane na podstawie oświadczeń firm składanych przez internet. Mateusz Morawiecki zapowiedział, że pierwsze środki do przedsiębiorców trafią za dwa-trzy tygodnie. Operatorem programu jest Polski Fundusz Rozwoju.

Jeśli chodzi o mikrofirmy (zatrudniające od 1 do 9 pracowników, mające roczny obrót lub sumę bilansową poniżej 2 mln euro) z kredytów będą mogły skorzystać te, których wpływy w dowolnym miesiącu po 1 lutego br. z powodu epidemii zmalały o minimum 25 proc. w porównaniu do poprzedniego miesiąca lub analogicznego miesiąca ub.r.

Do 75 proc. wartości kredytu będzie mogło zostać utworzone: 25 proc. jeśli po roku firma nadal będzie prowadziła działalność, a pozostałe 50 proc. - jeśli utrzymany zostanie stan zatrudnienia (każde zmniejszenie zatrudnienia spowoduje proporcjonalny spadek umorzonej części kredytu).

Małe i średnie firmy też muszą spełnić ten warunek, ponadto dla nich maksymalna kwota bezzwrotnej subwencji wyniesie 4, 6 lub 8 proc. rocznej sprzedaży (w zależności od skali jej spadku), a maksymalnie 3,5 mln zł. - 75 proc. subwencji finansowej może być bezzwrotne, w tym 37,5 proc. w zależności od poniesionej przez przedsiębiorstwo straty na sprzedaży, a dodatkowo 37,5 proc. subwencji w zależności od utrzymania średniego zatrudnienia w okresie 12 miesięcy. Zwrot subwencji przez przedsiębiorcę będzie proporcjonalnie wyższy w przypadku spadku zatrudnienia - dodano w serwisie rządowym.

Wsparcie ma przysługiwać podmiotom, które objął zakaz prowadzenia działalności z powodu epidemii.

W przypadku dużych firm warunkami uzyskania kredytu jest m.in. niezaleganie z płatnościami podatków i składek na ubezpieczenia społeczne na koniec lutego br. lub na dzień udzielenia finansowania, posiadanie przez beneficjentów rzeczywistych firm rezydencji podatkowej w Polsce oraz rozliczanie podatków za ostatnie 2 lata obrotowe w naszym kraju.

Takim podmiotom oferowane będą trzy formy kredytowania:
- finansowanie płynnościowe w postaci pożyczek lub obligacji na okres 2 lat o wartości nawet do 1 mld zł,
- finansowanie preferencyjne w postaci pożyczek preferencyjnych na okres 3 lat częściowo bezzwrotnych i uzależnionych od straty finansowej oraz utrzymania zatrudnienia o wartości do 750 mln zł na podmiot,
- finansowanie inwestycyjne w postaci obejmowanych instrumentów kapitałowych (udziałów lub akcji) na zasadach rynkowych lub w ramach pomocy publicznej o wartości do 1 mld zł na podmiot.

Zaznaczono, że z puli 25 mld zł dla dużych firm część bezzwrotna może wynieść do 12 mld zł.

Morawiecki: celem utrzymanie od 2 do 4-5 mln miejsc pracy

Mateusz Morawiecki podkreślił, że w sytuacji bezprecedensowego kryzysu i praktycznego wstrzymania działalności w wielu branżach priorytetem jest utrzymanie miejsc pracy i pozycji rynkowych firm. W tym celu niezbędne jest mocne wsparcie ich płynności finansowej.

- Dla nas gospodarczym celem celów jest utrzymanie miejsc pracy - zaznaczył. Ocenił, że dzięki przedstawionemu pakietowi będzie można zachować od 2 do 4-5 mln miejsc pracy.

Szef rządu podkreślił, że przedstawiony pakiet kredytowy jest niezależny od wsparcia oferowanego w ramach tzw. tarczy antykryzysowej przyjętą przez parlament i podpisaną przez prezydenta Andrzeja Dudę pod koniec marca.

Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński zapewnił, że NBP ma niezbędne środki do realizacji tego programu, a także zapewnienia płynności w sektorze finansowym.

Zapewnił, że udział NBP w realizacji tarczy finansowej nie może być postrzegany jako finansowanie działań rządu. - My przeprowadzamy operacje strukturalne na otwartym rynku obligacji zapewniając płynność tego rynku i odpowiednio niską rentowność - stwierdził.

Prezes NBP zaznaczył, że podobnie będzie przebiegać współpraca z Polskim Funduszem Rozwoju przy pakiecie kredytowym. - Polski Fundusz Rozwoju może emitować obligacje, te obligacje, tak jak wszystkie inne gwarantowane przez Skarb Państwa, znajdują się na rynku, kupują je banki a my stanowimy swego rodzaju poduszkę. Banki wiedzą, że bank centralny jest aktywny na tym rynku i my obligacje możemy od banków komercyjnych kupować - opisał.

Z kolei prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys na telekonferencji stwierdził, że środki na sfinansowanie programu kredytowego PFR zamierza pozyskać w ciągu 3-4 miesięcy, emitując obligacje o 2-, 3- i 4-letnim okresie zapadalności.

- Na razie zaciągamy dług, gdy będziemy musieli go spłacać, a nie będziemy mieli na to środki, bo część pożyczek będzie umorzona, otrzymamy na ten cel środki z budżetu państwa - stwierdził Borys.

Zaznaczył, że realizacja programu kredytowego nie powiększy deficytu budżetowego ani długu publicznego w br.

Lewiatan: to może być skuteczne, za mało dla dużych firm

Grzegorz Baczewski, dyrektor generalny Konfederacji Lewiatan, w komentarzu przekazanym portalowi Wirtualnemedia.pl ocenił, że zawarta w programie kredytowym opcja 75 proc. bezzwrotnych subwencji „może okazać się skutecznym instrumentem chroniącym naszą gospodarkę przed negatywnymi skutkami COVID-19”.

- Wątpliwości może budzić podział środków ze względu na wielkość firm, w szczególności relatywnie niewielka kwota przeznaczona dla dużych przedsiębiorstw, które zatrudniają w naszym kraju ponad 3 mln pracowników. To właśnie tam znajduje się znacząca część cennych miejsc pracy, które decydują o wysokiej pozycji konkurencyjnej naszej gospodarki - zaznaczył.

- Teraz potrzebne są szczegółowe rozwiązania, które zobowiązujemy się skonsultować w ekspresowym tempie. Liczymy zwłaszcza na realne ograniczenie biurokracji i faktycznie bezproblemowy i szybki dostęp do tych środków - podkreślił Baczewski. - Wsparcie finansowe jest ważne, ale ciągle wiele branż czeka na przyjaźniejsze przepisy prawne, które pozwolą im lepiej funkcjonować - zaznaczył.

- Tarcza finansowa ogłoszona przez Mateusza Morawieckiego imponująca ! Ma być prosto, dla wszystkich potrzebujących i bezzwrotnie - pochwalił na Twitterze prezydent Konfederacji Lewiatan Maciej Witucki.

ZPP: to ruch odważny i adekwatny do sytuacji

Związek Przedsiębiorców i Pracodawców pochwalił, że w nowym programie ma działać maksymalnie uproszczony sposób pozyskiwania finansowania. - Deklaracja ta cieszy tym bardziej, że zaproponowane do tej pory w ramach „tarczy antykryzysowej” działania wspierające płynność były niestety obudowane zbyt skomplikowanymi procedurami i wymogami formalnymi - stwierdziła organizacja.

Przypomniała, że od wybuch epidemii podkreślała, jak konieczne jest błyskawiczne uruchomienie programu zabezpieczającego płynność polskich firm. - Znaczna część podmiotów może bowiem funkcjonować przez pewien czas bez zysków, jednak pogłębione problemy z płynnością mogą doprowadzić do faktycznej fali bankructw. Oznaczałoby to gospodarczą katastrofę, likwidację setek tysięcy (o ile nie milionów) miejsc pracy, oraz zaprzepaszczenie lat bezprecedensowego wzrostu i rozwoju gospodarczego w Polsce - napisano w oświadczeniu ZPP.

- Przedstawiony pakiet wsparcia finansowego dla firm wydaje się być adekwatny dla poziomu zagrożenia wynikającego z pandemii koronawirusa - oceniono. - Cieszymy się, że nasz głos został usłyszany - uważamy, że tym odważnym ruchem rząd ma szanse uratować wiele miejsc pracy i firm. Być może pozwoli to Polsce przejść przez kryzys możliwie suchą stopą, co byłoby bez wątpienia wielkim osiągnięciem - dodała organizacja.

Football news:

Inter have activated the option to extend young's contract and want to keep Sanchez in the team
5 matches of the Premier League and the championship game of Liverpool will be held on neutral fields at the request of the police
Rosel on prison in Spain: one idiot said I was a fucking Catalan and all Catalans should die
We went to the Danish stadium through Zoom: a 40-meter screen with video, a bulldog fan and attempts to sing at a distance of thousands of km
Werner will not transfer to Inter
Flick about comparisons with Heynckes: He's on a different level. Jupp had been successful for years, and I only came in November
Smertin got into the Premier League because of Abramovich's kindness: the transfer to torpedo failed, the billionaire sheltered him in Chelsea